lekka.pl

Ideały kobiecej sylwetki

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
Przyjmowany w społeczeństwie ideał kobiecej sylwetki co pewien czas ulega zmianie, tak było od początku. I nie wiedzieć czemu, kobiety za każdym razem starają się upodobnić do obowiązującego w danym czasie wzorca. Różnym mężczyznom podobają się różne typy kobiet, a jednak wiele pań stara się czasem na siłę wcisnąć w ramy panujących mód. Ideał kobiecego ciała najszybciej zmieniał się chyba w XX stuleciu. Ale po kolei, przypomnijmy sobie w skrócie, jak to było przez wieki.

Od starożytności po XIX wiek

Jeden z najstarszych ideałów kobiecego ciała można odczytać z wyrzeźbionej ponad 20 tys. lat temu postaci Wenus z Willendorfu (nie mylić z Wenus z Milo!), o której można śmiało powiedzieć, że jest po prostu gruba. Późniejsze, ale także starożytne wzorce piękności, takie jak Wenus z Milo (ok. 150-90 p.n.e) miały już bardziej harmonijne i proporcjonalne sylwetki, ale na pewno nie tak szczupłe, jak średniowieczne niewiasty. W wiekach średnich panowała bowiem moda na smukłość i lekkość, miał na to na pewno wpływ panujący wtedy ascetyzm i uznawanie wyższości ducha nad ciałem. Kolejną dużą zmianę można zaobserwować w XVI wieku  puszyste kształty (odtąd zwane rubensowskimi) znów były w modzie. Sto lat później ponownie zatęskniono za smukłymi sylwetkami. Siedemnastowieczna piękność ważyła wtedy ok. 60 kg i miała wymiary zbliżone do 89-68-90 cm. W XIX stuleciu moda znów się zmieniła, "na topie" zaczęła być smukła jak u osy talia oraz wydatny biust i pośladki. Dlatego dość powszechne stało się wtedy zakładanie gorsetów, a raczej - przesadne ściskanie nimi ciała. Kobiety chcąc mieć talię osy ściskały się do granic możliwości, często aż do omdlenia. Waga tych modnych paą wynosiła ok. 65 kg, a wymiary: 92-45-98 cm.

Minione stulecie

Na przestrzeni wieków zmieniała się moda i ideał proporcji kobiecej sylwetki, ale w XX wieku następowało to szczególnie szybko i wyraźnie. Sam początek minionego stulecia dawał paniom szansę na posiadanie kobiecych kształtów, ale już w latach 20-tych moda kazała im mieć płaski biust. Te, które chciały być modne, musiały wtedy przypominać raczej chłopczycę, niż kobietę. Często zdarzały się więc przypadki bandażowania piersi lub stosowania przesadnych diet pozwalających znacznie zmniejszyć biust. Kobiece kształty szybko wróciły do mody, bo już w latach 30-tych. Dwa następne dziesięciolecia to czas dla smukłych paą, co jednak nie oznacza - chudych. Typową pięknością lat 50-tych, która narzucała wzór innym kobietom była seksowna i kobieca Marilyn Monroe. Aktorka miała 168 cm wzrostu, jej waga wahała się w czasie jej kariery w granicach 58-70 kg. Jej wymiary w połowie lat pięćdziesiątych doszły do: 96 w biuście, 59 w talii i 91 w biodrach. Potem modna stała się nieco szczuplejsza Brigitte Bardot, miała 89-58-89. I znów szybki i gwałtowny przewrót w modzie - druga połowa lat 60-tych to czas Twiggy, chudej jak patyk Brytyjki z krótką, chłopięcą fryzurą. Dziewczyna stała się wzorcem dla innych, gdy w 1966 roku Daily Express opublikował na okładce jej zdjęcie i ogłosił Twiggy "twarzą roku". Jej pojawienie się w modzie musiało wywołać poważny kryzys u przeciętnej Brytyjki, która miała wtedy średnio 94-70-99. Twiggy natomiast przy wzroście 165 cm i wadze 41 kg, mogła "pochwalić się" wymiarami: 79-56-81 cm (w 1967 r.). Jej zdjęcia opublikowały m.in. Vogue, Elle, Newsweek, Look i Life. "Gałązka" nie była długo fotomodelką, bo zaledwie 4 lata, a jednak moda na szczupłość (a raczej chudość) nie minęła. W następnym dziesięcioleciu nadal trwała moda na taki ideał kobiecego ciała. Jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się więc coraz to nowe diety odchudzające i metody zmniejszające objętość np. zabiegi odsysania tłuszczu. Coraz częściej też zaczęto słyszeć takie słowa, jak anoreksja czy bulimia. Nic dziwnego, wiele kobiet chciało być takimi, jak współczesne im modelki i wzorce propagowane przez media. Moda zmieniła się w chorobę. Lata 80-te były próbą opamiętania, media zaczęły promować modę na zdrowy i sportowy styl życia - w tym czasie kobieta, która chciała być modna musiała być wysportowana, mieć proporcjonalną i lekko umięśnioną sylwetkę. Ale już dziesięć lat później znów popularne stały się "anorektyczki". Na wybiegu pojawiła się supermodelka Kate Moss, nazywana Twiggy lat 90-tych. Moss mająca 172 cm wzrostu i ważąca 49 kg, miała wymiary: 84-56-89. Moda na chudość trwa do dziś, choć w ostatnich latach różni kreatorzy mody i media trochę spuścili z tonu, nastała większa niż dawniej tolerancja. Może kreatorzy nareszcie powoli zrozumieją, że wygląd modelek nie może za bardzo odbiegać od wyglądu przeciętnej kobiety.
Na pewno wiele kobiet, a także mężczyzn, odetchnęło z ulgą, gdy na topie pojawiła się Laetitia Casta (modelka, 88 w biuście, 60 pas, 167 cm) oraz aktorka Emmanuelle Beart o idealnych, kobiecych kształtach, które zapoczątkowały kolejną zmianę w kanonie kobiecego piękna.
Wzorce te od wieków obowiązywały i z pewnością nadal będą obowiązywać, a kobiety na siłę się do nich upodabniać, niepotrzebnie wywołując u siebie kompleksy i frustracje. Wiele z nich bowiem zapomina o naturalności, szukaniu własnego stylu i po prostu o byciu sobą. Warto więc od czasu do czasu przypomnieć sobie o tym, że "kobiety dzielą się na interesujące i te, które muszą ładnie wyglądać".
 
You are here: Home | Moda i uroda | Ideały kobiecej sylwetki