Kiedy ma się 20 i 30 lat w ubraniu dozwolone jest to, co się podoba. Trudno ograniczyć nas konwencją, nakazami i zakazami. W tle są trendy i moda, ale na szczęście świadome kobiety potrafią brać z tego tyle, ile im pasuje.
Każdy sezon zaczynają wielkie porządki w szafie. Układanie letnich ubrań na półkach i w komodzie, któremu zawsze towarzyszy pakowanie w pudła i układanie na najwyższych półkach szafy ciepłych bluzek, golfów i swetrów. A potem na odwrót. Przy okazji odbywają się porządki. Rosną stosy pod tytułem: tego już nie będę nosiła, te rzeczy są za małe albo za duże, to się poniszczyło, więc nadaje się do śmietnika itd. Zasada jest prosta - jeśli białej koszuli w kratę nie włożyłyśmy od kilku sezonów, trzeba się jej pozbyć, bo przez kolejne lata będzie tylko niepotrzebnie zajmowała miejsce.