Zakładam ten temat, żebyśmy mogli podzielić się znanymi nam przesądami i opinią na ich temat:)
Nie mam pojęcia skąd takie cudaczne rzeczy się pobrały i wiem, że one raczej za dużo wspólnego z rzeczywistością nie mają, ale tak mechanicznie np. omija się czarne koty. Generalnie to sama nie wiem czy wierzę, czy nie... No bo jednak np. pod drabiną nie przechodzę i czarnych kotów unikam, czerwone majtki założyłam na studniówkę, podczas Wigilii po podzieleniu się opłatkiem nie wstaje już od stołu, bo czasami zostane starą panną:P Ponoć jaki pierwszy dzieą w roku, taki cały rok, więc staram się nie kłocić i żeby dzieą był jak najprzyjemniejszy (pomijając to, że pól dnia leczyłam kaca po sylwestrze:P hihi)
Jak widzi się czarnego kota, to trzeba podobno splunąc 3 razy przez lewe ramię, żeby odpędzić nieszczęście (nie praktykuję tego, bo to raczej o dobrym wychowaniu nie świadczy), a jak widzi się kominiarza, to należy chwycić się za guzik, bo to szczęście przynosi. Dalej... jak nos swędzi z lewej strony, to oznacza miłość, jeśli na środku-gości, z prawej-złość; jak ma się czkawkę to rzekomo nas ktoś wspomina, a jak mamy uszy czerwone, to nas odgadują.
To na tyle co mi się z takich dziwnych rzeczy przypomniało, dzielcie się znanymi Wam przesądami, zabobonami czy czymkolwiek podobnym:)