zazwyczaj po seksie to ja jestem bardziej śpiąca niż mój facet. zazwyczaj jednak odpoczywamy, regenerujemy sie i kochamy sie jeszcze raz, dwa lub trzy razy

potem się ubieramy i najczęściej zasypiamy aż nas ktoś lub coś nie obudzi.
co do 'bóli głowy' to jak nie chce sie kochać to mówię, że sorry, ale nie dzisiaj. facetowi jest trochę smutno, bo to w koncu facet, ale rozumie to i jest zuplnie ok i mowi, ze to zadna przyjemnosc bylaby sie kochac jak nie mam ochoty. co do niego to sie jeszcze nie zdazylo, zebym ja miala ochote a on nie, wiec jestem w lepszej sytuacji