|
Przerwa od seksu 2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
Ostatnio właśnie dopadł mnie ten problem. Niedługo mija miesiąc mojej "abstynencji sexualnej", która wynika z pozbywania się nadżerki. Niestety gdy spotykam się z moim kochaniem, czasem dopada mnie streszna ochota na sex, ale wiem że nie mogę. Z tego też powodu ostatnio zrobiłam się trochę nerwowa. Może gdybym była samotna byłoby inaczej, ale jak się przytulamy itd to po prostu czasem wolę żeby mnie nie dotykał. Pewnie nie jedna z Was ma czasem przerwy.. Z różnych powodów. Więc w tym temacie można sobie ponarzekać, ulżyć (że nie jestem sama) i poopowiadać jak sobie radzić z ochotą, której niestety nie można zaspokoić..
|
|
|
|
..prawda o prawdzie jest taka, że rani, dlatego kłamiemy..
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
Na początku jest bardzo cięzko oprzec się bo masz swiadomość, że nie możesz...ale to przejdzie uwiez mi:)rozumiem, że jestes rozdrażniona to naturalne.Kazda pieszczota proba przytulenia nawet przyprawia Cię o biała goraczke a nawet orgazm:)dasz rade badz twarda:) recepty na przetrwanie nie dam ci przykro musisz przez to sama przejsc:)ale trzymam kciuki.pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
Piękny temat.Też chciałam o czymś takim napisać.Otóż u mnie przerwa trwa na razie 2 tygodnie(chociaż było wiele okazji i ochoty z mojej strony) a potrwa jeszcze kolejne 2.Źle się z tym czuję bo bardzo lubię się kochać z Moim chłopakiem.Ciągle gada o seksie,coś mu się kojarzy ale kochamy się rzadko ;( nawet bardzo rzadko.Radzę sobie sama,chociaż na dłuższą metę nie wyobrażam sobie tak żyć.
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
Ja miałam przerwę bo byłam dwa tygodnie chora...
Tylko, ze zamiast dać sobie na te dwa tygodnie spokój to myśmy się cały czas nakręcali... i oczywiście niczym to się nie kończyło bo ja nie mogłam... Też byłam nerwowa i się wkurzałam:)
Ale powiem tak: opłaca się czekać... 
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
a ja kiedyś miałam miesiąc przerwy bo mi ciągle powracało zapalenie pęcherza i postanowiłam to najpierw gruntownie wyleczyć. Było trudno, ale jakoś sie udało. I nie powiem, warto było poczekać;D
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
Najdłuzszą przerwę mieliśmy ok. 2 miesięcy- bo mieliśmy poważny kryzys, prawie się rozstaliśmy, ja rzuciłam tabletki i tak jakoś wyszło. Na początku okropnie tęskniłam za jego dotykiem, za pieszczotami, a potem jakoś przywykłam do tej sytuacji- tak po miesiącu już nie myślałam o seksie. W roku akademickim 2 tygodnie abstynencji to u nas normalka, czasem i dłużej jak mi wypadnie np. okres- więc mnie osobiscie przerwy nie przerażają, niejedną już mieliśmy i przeżyliśmy.
Z braku seksu nikt jeszcze nie umarł.
|
|
|
|
I oczy wilgotne,
i serce samotne,
i nie wiem, co robić dalej.
Ja chciałbym gdzieś w lesie
(a niech mnie rozniesie!) -
umrzeć z żalu.
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
M. tez mówi mi, że czasem taka przerwa może dobrze zrobić. I chyba naprawdę tak jest. Zauważyłam że teraz jestem bardziej wyczulona na dotyk i pieszczoty, które sprawiają mi wielką przyjemność. Gdy nie ma zadnych przeszkód przed uprawianiem seksu, te zmysły trochę zasypiają bo wtedy oczekujemy finiszu w inny sposób. A teraz doceniam każdy dotyk. Ale i tak obiecaliśmy sobie, że gdy już będę mogła to wyjedziemy gdzieś poszaleć  Powiem szczerze, że bardzo bym się cieszyła gdyby lekarz zdjął mi "szlaban na kochanie" na naszą rocnicę..
|
|
|
|
..prawda o prawdzie jest taka, że rani, dlatego kłamiemy..
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
U mnie też jest przerwa ,ale to bardziej chodzi o to ,że rzadziej się będziemy kochać ...pewnie tak co tydzień albo co dwa.Wiem wiem nie powinnam narzekać ,bo taka częstotliwość i tak jest OK.Myśle ,że szkoła w naszym związku nam pomoże ,bo rzadsze wydiwanie powieksza tęskontoę i umacnia miłość.U mnie pewnie też będzie tak ,że będą mnie podniecały bardziej dotyki itp. Każdy ruch będzie taki wyczekiwany.Mmmm:)No to czekam do soboty:)
|
|
|
|
Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.
JP II
[center]
[url=http://ticker.7910.org/eng][img]http://ticker.7910.org/
an1cE
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
My też mieliśmy ostatnio ponad miesięczną przerwę. Na początku było ciężko, potem się już oswoiłam z tą myślą, że nic z seksu nie będzie. A wynikało to z bardzo głupiego powodu - on nie miał kiedy iść na "gumkowe" zakupy, a mi niespecjalnie chciało się taką rzecz kupować ;-P A teraz jest i na studiach będzie podobnie jak u Alexiss, przy dobrych wiatrach raz na tydzień, przy gorszych raz na dwa tygodnie :]
|
|
|
|
Bierz życie takim, jakie jest,
I zmieniaj je i ciągle walcz, przed siebie idź.
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
|
Ja jestem w innej sytuacji niż Wy wszystkie, bo my z moim K. jesteśmy zmuszeni chociaz do miesięcznej abstynencji, więc ja nawet nie mam co gadać że mi sie chce itd. Musze zacisnąć zęby i wytrzymać. Powiem wam ze widze duzo plusów takiej abstynencji miesiecznej. Fajnie to potem wygląda jak sie spotykamy, jest duzo namietnosci, oboje pożadamy sie wzajemnie- sex smakuje inaczej niz np kochać sie pare razy w tygodniu ( wiem bo tak juz było u nas).
Ostatnio jak bylam u niego przez 3 tyg to mowiac szczerze wystarczyło nam sie kochac 2,3 razy w tyg i to wszystko. Mimo ze wiedzielismy ze znowu bedziemy musieli poczekać do tego momentu keidy bedziemy mogli się kochac to nam to starczało.
Przeprowadzilismy taka rozmowe w ktorej stwierdzilismy że nie mozna sie za czesto kochac bo potem partnerowie się mogą znudzić sobą a nie o to nam chodzi. Gdy np komus z nas chce sie lekko kochac to poczekamy aż bardziej sie napelnimy ochotą na druga osobę a wtedy jest bardzo namietnie:) stiwerdzilismy że gdy zamieszkamy ze soba to tak z 2 razy w tyg. sie bedizemy kochac. Oczywiscie nie mowie tutaj o konkretnych dniach itd. Bo wiadomo ze moze byc taki tydzien kiedy bedizemy mieli ochote na siebie przez 4 dni a w nastepnym tylko raz. Ogolnie chodzi nam o to zeby sex nie stal sie codziennością,zeby sie nam nie znudzil bo wiadomo ze jest on podstawa dobrego,udanego zwiazku:)
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
Ja i mój facet przerwy od seksu mamy bardzo często ze względu,że on mieszka w Belgii,a ja w Polsce,ale jak tylko on przyjedzie albo ja do niego to nadrabiamy i to ponad normę,a później chodzimy obolali.  ;P
Takie przerwy są ciężkie,ale można się przyzwyczaić.Czasami nawet jest tak,że nie uprawiam seksu przez 2 miesiące,ale kiedy już się zobaczymy to wrażenia są na pewno fajniejsze niż jak byśmy się mieli kochać codziennie po kilka razy(tak jak to było kiedy mieszkał w Polsce).Po prostu coś niesamowitego.  Warto czekać na tą chwilę. 
Chociaż z jednej strony na pewno ciężej jest kiedy tak jak pisałyście wyżej dopadnie jakieś choróbsko,czy coś.Wtedy macie faceta obok siebie,przytulacie,całujecie,a nie możecie iść na całość.Ja takich pokus nie mam na szczęście.
Jak radzić sobie z ochotą na seks ? Ochotę oczywiście mam,ale nie wyobrażam sobie seksu z innym facetem niż mój.Może to ze względu na to,że był moim pierwszym i nie potrafię sobie siebie wyobrazić z innym w takiej sytuacji.Także na imprezie nie muszę się bić z myślami,czy "poznać bliżej" jakiegoś faceta.Z tą moją ochotą radzę sobie tak,że po prostu nie myślę o seksie.Wpadam w trans myślowy,w którym seks nie istnieje i mogę tak długo.Czasami oczywiście przypomni mi się jak to jest jak on mnie dotyka,jak się kochamy i wtedy znów mnie napada,ale zarówno z mojego doświadczenia jak i z jego najlepiej jest o tym po prostu nie myśleć za dużo.
|
|
lady.p
Wkręcony
Wiadomości: 65
|
|
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
widze duzo plusów takiej abstynencji miesiecznej (...) jest duzo namietnosci, oboje pożadamy sie wzajemnie- sex smakuje inaczej
A minusy też widzicie? bo mi się coś mocno zdaje, że przynajmniej ten pierwszy raz po dłuższej przerwie trwa wyjątkowo krótko...
A jak sobie radzić - to zależy czy partner jest z nami, tak jak w wypadku Magdy M, czy go nie ma. Jak jest to zawsze może być oral czy względnie petting, zależy co kto lubi  A jak go nie ma, to trzeba samej rozładować napięcie 
|
|
|
|
Bierz życie takim, jakie jest,
I zmieniaj je i ciągle walcz, przed siebie idź.
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
Przy przerwach mnie najbardziej brakuje zwykłych pieszczot, przytulania, dotyków, pocałunków... zapachu mojego kochanego... Seksu jako stosunku płciowego to aż tak nie, wytrzymałabym spokojnie dłuższy czas. Ale tej bliskości kurcze.... ech, październik idzie  
|
|
|
|
I oczy wilgotne,
i serce samotne,
i nie wiem, co robić dalej.
Ja chciałbym gdzieś w lesie
(a niech mnie rozniesie!) -
umrzeć z żalu.
|
|
|
2 lat, 11 miesięcy temu
|
|
A to ja też się wypowiem, ae w troche inny sposób do ego podejde, bo nieco inny mam problem. Moze nie jest to problem dla mnie, ale dla mojego chłopaka raczej tak. Otóż obecnie mamy abstynencje poniewaz mam grzybice i nie chce go zarazic to raz, a po drugie to nawet mi to na reke i szczerze wam sie przyznam ze nawet wykorzystuje ten fakt, zeby uniac sex-u. Poprostu nie odczuwam takiej potrzeby :/ Bardzo zadowolają mnie buziaki, przytulania, itp. Ale nie mam ochoty na sex. Wręcz odrzuca mnie teraz mysł, ze miałabym sie zmuszać do tego. Wiec chyba lepiej ze mu powiedziałam o tym. Postawilam sprawe jasno i albo to zaakceptuje albo nie. Juz rozmawialismy na ten temat i wydaje sie ze całkiem niezle to przyjął i bedzie sie staral. A zobaczymy jak to bedzie pozniej. Pozdrawiam 
|
|
|
|
"Walczcie tak długo, aż wyrośniecie na dojrzałych mężczyzn..."
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
A co mam rzec ja, biedny chłopina? Dziewczynom jest *stosunkowo* łatwiej wytrzymać dłuższy okres czasu bez kontaktów fizycznych, ale facet... przegrana sprawa- biologii nie oszukasz... Wiem, wiem, można sobie samemu radzić. Ale co to za frajda? pół życia [no, prawie :)] sobie sam radziłem. No i czasami jak trzeba to trzeba... ale dla mnie liczy się przede wszystkim kontakt na wyższym poziomie- nie byłbym w stanie na przykład przespać się z kobietą której nie kocham. A kocham tylko jedną  no, może dwie, ale rodzicielkę swoją pominę  Bo najważniejszy w związku jest... no... związek, bliskość, poczucie ciepła, miłości... A czym jest seks jeżeli nie najlepszym wyrazem tego wszystkiego? Przeżyłem już rozstanie na 6 miesięcy [wyjazd za granicę], później jeszcze kilka przerw związanych z wyjazdami [10-14 dni] i jakoś to przeżyłem. Mówi się nawet że co cię nie zabije to cię wzmocni. Ale wiecie co? Ja tam jednak wolałbym się nie rozstawać na dłużej niż "pi x drzwi" 10-12 godzin [praca, praca!]. A poza tym każda abstynencja poza taką, do której jesteśmy zmuszeni, to dla mnie źródło pewnego rodzaju frustracji... Mimo najszczerszych zapewnień w głupiej głowie rodzą się myśli: kucze a może ona mnie już nie chce? Może uważa że jestem nieatrakcyjny? Może ma kogoś na boku?... W dobrym, szczęśliwym związku seks jest tym spoiwem, które pozwala kwitnąć miłości. I nie chodzi mi o zmuszanie partnerki do stosunku "bo mi się zachce", tylko chodzi o wzajemną chęć okazywania sobie czułości, miłości... Zaznaczę tylko, że seks jest dla mnie ważny, ale najważniejsza jest miłość, z której on wynika. A jeżeli miłość jest mocna i czysta, to żadna wymuszona przez los abstynencja związku nie powinna rozbić. Hm... chyba trochę z tematu zszedłem  sorki  pozdrawiam 3majcie się 
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
Mimo najszczerszych zapewnień w głupiej głowie rodzą się myśli: kucze a może ona mnie już nie chce? Może uważa że jestem nieatrakcyjny? Może ma kogoś na boku?... W dobrym, szczęśliwym związku seks jest tym spoiwem, które pozwala kwitnąć miłości. I nie chodzi mi o zmuszanie partnerki do stosunku "bo mi się zachce", tylko chodzi o wzajemną chęć okazywania sobie czułości, miłości... Zaznaczę tylko, że seks jest dla mnie ważny, ale najważniejsza jest miłość, z której on wynika. A jeżeli miłość jest mocna i czysta, to żadna wymuszona przez los abstynencja związku nie powinna rozbić.
Aż dziw bierze że 2 lata temu to samo usłyszałam takie słowa od swojego chłopaka, że jeżeli dziewczyna nie chce sie kochac z chlopakiem to on sobie zaczyna myśleć ze juz go nie kocha, itp. O rany! Jak wy różnie myślicie od nas ! a przynajmniej ode mnie  Bo dla mnie sex nie wyznacznikiem ze go kocham albo nie kocham. I nie zgodze sie ze sex jest spoiwem w szesliwych i dobrych zwiazkach. A jest o wiele więcej sposobów na okazywanie sobie miłości, które np. dla mnie mają równie ważne znaczenie jak sex. Aj, nie bede zaprzeczac wszystkiemu co napisałeś  Poprostu mój chłopak tez ma prawie takie samo podejscie do tych spraw jak Ty 
|
|
|
|
"Walczcie tak długo, aż wyrośniecie na dojrzałych mężczyzn..."
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
Wczoraj minął dokładnie miesiąc mojej przerwy. Jutro mam rocznicę i jednocześnie wizytę u gina. Juz dziś denerwuję się jutrzejszą wizytą. Mam nadzieję, że wszystko się wyleczyło, bo już naprawdę widzę, że czasem jestem bardzo drażliwa. Wiem, że Miskowi tez brakuje takiej bliskości, chociaz dzielnie się trzyma i mówi, że wytrzymamy. Nie jestem jakąs nimfomanką, ale szczerze powiem że brakuje mi sexu. Mieliśmy zaplanowany wyjazd rocznicowy, taki jedno czy dwu - dniowy i mam nadzieję ze nie będę musiała go odkładać. Bo już powoli zaczynam czuć się winna.
Dziwi mnie tylko to , że czasem ma się dłuższe przerwy i nawet się tego nie zauważa.. Najgorzej jest wtedy, gdy ktoś ci tego zabroni. A wiadomo zakazany owoc bardzo kusi..
|
|
|
|
..prawda o prawdzie jest taka, że rani, dlatego kłamiemy..
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
|
Przerwy są ciężkie ale jak się jest w trakcie.. Bo sex po takiej przerwie jest boski:)
Wiem z doświadczenia;p
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
Właśnie policzyłam - będzie 5 tygodni przerwy jednak  szkoda.Już bym wolała regularniej a nie od wyjazdu do wyjazdu.Jeszcze jak wróci chory,to w ogóle można zapomnieć.Powoli zaczyna mnie to frustrować.
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
|
ja sobie znowu zrobie przerwe bo juz kolejny raz mam zapalenie pecherza. juz się pojawia u mnie delikatna frustracja, ale jakoś to musze przetrwać. cóż. na razie skończy sie na całowaniu...
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 10 miesięcy temu
|
|
|
Ja miałam przerwę 2 tygodnie, bo byłam chora, mianowicie miałam opryszczkę narządów rodnych.. i chcąc nie chcąc nie mogliśmy sie kochać.. bo po 1 bardzo mnie tam na dole bolało a po 2 nie chciałabym go zarazić...
Ale dawaliśmy sobie radę na inne sposoby i już nie mówię o moim Miśku, bo on w ogóle nie był stratny:)
Nakręcaliśmy się przez dwa tygodnie a potem było super:
|
|
|
|
|
|
|
2 lat, 9 miesięcy temu
|
|
A ja mam znowu, teraz pewnie jeszcze dłużej
I wiecie,co?Jeszcze przed rozstaniem kupiłam taką fajną gumkę i jej mi najbardziej szkoda :/ nie została wypróbowana!
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Przerwa od seksu 4 miesięcy, 3 tygodni temu
|
|
|
tez mam przerwę która trwa już miesiąc a trzy tygodnie jestem po usunięciu (zamrożeniu) nadżerki. bardzo mnie już skręca tym bardziej że jestem po miesiące a wtedy mam największą ochotę nie mówię już o mężu;( lekarz mi niby powiedział że przez 7dni mam nie współżyć ale słyszałam że po usunięciu nadżerki przerwa powinna trwać 6 tygodni. chciałabym przerwać już tą przerwę ale nie wiem czy mogę a jednocześnie się boję bo zdrowie najważniejsze;(
|
|
|
|
|
|
|
Odp: Przerwa od seksu 4 miesięcy, 3 tygodni temu
|
|
|
Albo leczenie, albo piep...nie. Taka jest moja opinia przy tego typu pytaniach. Pójdź do lekarza, obejrzy i powie, czy wszystko jest zagojone i czy możecie już rzucić się na siebie.
|
|
|
|
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
|
|
|