Temat jest nieco głębiej osadzony, że tak to ujmę. Wiele czynników ma nie niego wpływ, bo wystarczy porównać w tej materii przedstawicielki(to one w tym wątku są na tapecie) innych kultur, narodowości i dojść do podobnych wniosków. Sposób naszego wychowywania, silna zależność kościoła, nawet sam sposób mówienia o seksie oralnym czyni z niego zakazany owoc.
Faceci mimo całej swojej hedonistyczności, zwykłego zaspokajania potrzeb wiedząc, że żeby coś dostać, coś trzeba zrobić. Nie będę tu mówił już o jakiś altruizmach, czy filantropii bo nie o to chodzi...ale dla osiągnięcia takiej korzyści zrobią prawie wszystko

inna sprawa, że to też jest okazja do sprawdzenia się czy jesteśmy w stanie w ten sposób zadowolić partnerkę(ah...męskie ambicje, rywalizacja)
...a u Pań jest jak napisano na dole: "jak nie chce to nie kiwnie palcem". Nie wchodząc w relacje między wami, to zrobiłbym research(Nie chcę, tutaj żadnej z Was obrazić) co ją podnieca, może czymś się stresuje, to nie jest tylko kwestia temperamentu. W każdym można obudzić namiętność, tylko trzeba odpowiednio reagować.