Szalonyjarku hmn...sama nie wiem co mam napisac....Szczerze mówiąc wydaje mi się,podkreślam wydaje mi się,że większośc kobiet miałoby ochotę na seks w trójkącie...Ja się przyznaję,myślę o tym czasami i gdyby była taka okazja i mój facet się zgodził,to hmn...chybabym uległa...Tylko,że Robert się nie zgadza na coś takiego i wiem,że nigdy nie zgodzi się na coś takiego. I chyba na szczęście. Dlatego teoretyzuję teraz: gdybym miała taki seks,nigdy nie przestałabym kochac swojego faceta. Zawsze będzie dla mnie najseksowniejszy,najwspanialszy.I niczego by to nie zmieniło. Tak samo myślę nad seksem w trójkącie z dziewczyną. Nie miałabym nic przeciwko. Ale u mnie takie rzeczy są niemożliwe. Rozumiem,że np Robert się nie zgadza,że nie chce i nie naciskam Go. Kiedyś rozmawialiśmy na ten temat i wiem,że Jego opinia się nie zmieni. Temat skoączyny. Ale nie czuję się z tego powodu źle,nie mam żadnych pretensji do Niego o to. Szanuję Jego decyzję. Dlatego nie rozumiem Twojej dziewczyny. A czy Ty jej mówiłeś,że nie masz ochoty tego powtarzac? Rozmawialiście na ten temat? Może ona nie zdaje sobie sprawy z Twoich odczuc. Nie wiem. Uważam,że powinna zrozumiec i zaakceptowac Twoją decyzję,a jeśli tak nie będzie to ja osobiście nie widzę dalszego sensu bycia w takim związku...