Wiesz, mnie tez czasami to drażni. tzn nie tyle drazni gdzie potem mnie piersi bolą od ugniatania.. Czasami tez mnie łaskocze. Naszczescie nie robi tego zbyt czesto. Ale jezeli jest taka sytuacja to smieje sie i mnówie "kochanie juz nie, prosze" wtedy jeszcze raz całuje moje piersi i daje im spokój

potem tylko jednorazowo delikatnie je pogłaszcze od czasu do czasu

Mysle ze nie powinnas tego przed nim ukrywac. Ja swojemu tez mówie czesto jak mnie piersi bolą, ale mówie tego tak powaznie tylko z taka smieszną minką, on sie wtedy smieje i przyjmuje to za komplement, ale jest bardziej delikatny i mniej je miętosi.. oczywiscie do czasu

ale na jakis czas mają troszke spokoju