lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Twoje porażki..
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Twoje porażki..

Twoje porażki.. 6 lata temu #8288

  • ankjod
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 48
Założyłam ten temat w dziale HUMOR bo chyba w jakimś stopniu zalicza sie do niego..
Ten temat jest dla ludzi, którym coś w życiu nie wyszło.. Nie zawsze jest tak jakbyśmy tego chcieli a gryząc się tym tylko bardziej zamykamy się w sobie.. Wypiszczie swoje porażki życiowe, nieudane egzaminy, wszystko co was dręczy, denerwuje.. Trzeba się wyzwolić od smutku..
"...Kocha sie nie za coś, lub przez coś...lecz mimo wszystko..."

6 lata temu #70093

  • Pausia
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 629
Takich porażek w moim życiu było bardzo wiele i wiele zostało mi w pamięci...

Jedną z nich to było to jak zakochałam się w gimnazjum w pewnym chłopaku do którego dzwoniłam i słuchałam jego głosu hehe głupia byłam No i tak potrafiłam dzwonić codziennie...On nie wiedział, że to ja...Potem zaczęłam z nim rozmawiać i jakoś coś mi strzeliło do głowy i powiedziałam kim jestem (może miałam nadzieję, że coś z tego będzie) no ale niestety...on do mnie podszedł i zaczął się śmiać :/ Oj nie zapomne tego jak się wtedy poczułam...Potem praktycznie cała szkoła o tym wiedziała a ja nie chciałam do niej chodzić bo miałam niezłą kapę :/

Będąc jeszcze w podstawówce mieliśmy taką pocztę walentynkową robioną jakiś tydzieą przed walentynkami...Ja byłam zakochana w moim obecnym chłopaku...Miałam wtedy chyba 10 lat. Wysłałam mu liścik w którym napisałam, że jestem w nim zakochana a on nawet o tym nie wie (czy jakoś tak) no i pokazał to innym i wszyscy chcieli wiedzieć kto to...I jedna koleżanka z jego klasy w WC zapytała mnie czy to ja wysłałam list do R...A ja naglę się zrobiłam cała czerwona i odpowiedziałam nie...ale i tak wyszło szydło z worka...No ale nie ma co jesteśmy razem czyli jednak stara miłość nie rdzewieje

Jeszcze w podstawówce jak jeździłam trochę nie zbyt umiejętnie na rolkach była taka mała która chciała mnie przewrócić czy coś...i ją nie wiem jak pociągłam tak, że się przewróciła bo też była na rolkach...i wpadła do rowu...z płaczem poszła do domu...miała za swoje Jak się okazało złamała obojczyk :/ Potem jej babcia mnie męczyła o to co zobiłam i musiałam chodzić bocznymi drogami do szkoły bo ciągle mnie chciała dorwać...nie wiem czemu...chciała mnie zbić?Hmm

To narazie na tyle pewnie sobie cos jeszcze przypomnę więc napiszę
<a href="://www.bump-and-beyond.com"><img src="://newphoto.bump-and-beyond.com/0/38/3834.png"></a>src

6 lata temu #70094

  • cichaczyk
  • Offline
  • Przyspawany
  • kocham mojego prosiaczka :o)
  • Posty: 563
moje życie to jedna wielka porażka :/ już się przyzwyczaiłam do tego, ze zawsz jest źle. Na studiach idzie mi tak sobie- wykuję wszystko elegancko a i tak egzaminu nie uda mi sie zaliczyć(pewnie dlatego, ze nie umiem się uczyć). Ta sesja w ogóle mnie przeraża-niestety musiałam przenieść się na zaoczne, bo na dziennych pan od angielskiego mnie zgnoił. W przyszłości pewnie nie będę miała dzieci(bo jestem chora na PCO). Wszystko co kupie to sie zaraz psuje, komp mi łapie bez przerwy wirusy, wszyscy mówią, ze siostra jest lepsza ode mnie. Chciałabym być chuda, ale mi to nie wychodzi. Nigdy nic nie wygrałam. I tak podsumowując moje życie, to jeszcze do niczego w nim nie doszlam. Zawsze coś się nie udaje. Pracy też znaleść nie mogę. Niektórzy mogą mi zazdrościć, ze mam przystajnego i fajnego chłopaka, tylko... Wyżaliłam się. Idę oglądnąć jakąś komedię, to mi się moze humor polepszy ps. ciągle mam nadzieję, ze los się w koącu odwróci i mimo moich staraą coś mi się uda, np. w totka wygram albo w koącu skoączę studia i dostanę dobrą pracę(a mowią, ze pieniądze szczęścia nie dają ;l))
('o',)

6 lata temu #70095

  • Doriss
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 30
Wszystko co kupie to sie zaraz psuje, komp mi łapie bez przerwy wirusy, wszyscy mówią, ze siostra jest lepsza ode mnie. Chciałabym być chuda, ale mi to nie wychodzi. Nigdy nic nie wygrałam. I tak podsumowując moje życie, to jeszcze do niczego w nim nie doszlam. Zawsze coś się nie udaje


Cichaczyk to chyba nie są powody zeby mówić że Twoje życie to jedna wielka porażka. Życie jest zbyt krótkie żeby sie przejmować takimi sprawi. Wogóle widze, że tu panuje ogólny pesymizm... Powiem wam że z takim podejsciem to faktycznie może się nic nie udawać. Więcej optymizmu!

6 lata temu #70096

  • cichaczyk
  • Offline
  • Przyspawany
  • kocham mojego prosiaczka :o)
  • Posty: 563
teraz to wszystko jest beznadziejne bo mam doła a jak tu być optymista jak ci nadal nic nie wychodzi? srarasz się, wkladasz w to co robisz serce, myslisz "będzie super extra" i co? i dalej jedna wielka d**a. No ale w koącu cos mi musi wyjść, wierzę w to [haha] a pesymizmem wieje, bo to taki temat, więc chyba musi
('o',)

6 lata temu #70097

  • ankjod
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 48
Przepraszam, że załozyłam ten temat wiem, że panuje tu pesymizm bo w sumie nie wszyscy potrafią pisać o swoich porażkach z optymizmem W ramach usprawiedliwienia chcę powiedzieć, że wczoraj akurat miałam zły dzieą i małą porażkę co spowodowało, że do mojej smutnej główki przyszedł taki po mysł
Chcę, żeby w tym temacie mogli wygadać się ludzie, którzy trzymają czasami porażki w sobie co nie pozwala im iść dalej i zapominac o przeciwnościach mi to pomaga
"...Kocha sie nie za coś, lub przez coś...lecz mimo wszystko..."
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.60 sekundy
You are here: Home | Forum