Każdemu sie zdarzają jakieś pomyłki z których moze wyjść coś całkiem zabawnego. Chyba najlepsze w przekręcaniu wyrazów są dzieci... Gdy byłam mała mówiłam na warzywa -
jarzywa, bo mama mówiła raz warzywa raz jarzyny;)
Jajko niespodzianka dla pewnego małego chłopczyka to było
jajko pedziałka...

Moja siostra natomiast gdy była mała ogladała bajkę
"Pupahondaz" zamiast "Pocahontas"
Dla mojej babci pizza to
pica, a narkoman to
markoman
Pewnie znacie stwierdzenie w stylu jak
dziś pipki ptaszkają, albo
trupnąć padem?