Podobno dla Czechów polski język jest tak samo śmieszny jak dla nas czeski. Koleżanka, która ma męża Czecha opowiadała, że jego znajomi pokładali się ze śmiechu, kirdy mówiła "Szpital na peryferiach"

??
Dla mnie i tak śmieszniejszy jest ogórek konserwowy po czesku "styrylizowany uhorek"
a wy jakich macie faworytów??