lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Zdrada
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Zdrada

Zdrada 4 lata, 10 mies. temu #12315

  • Reese
  • Offline
  • Administrator
  • Bloody Root
  • Posty: 1566
W temacie umieszczacie swoje opinie na temat zdrady.
Od którego momentu można mówić o zdradzie? Dlaczego zdradzamy i dlaczego nas zdradzają? Gdyby wasz partner / partnerka przyznali się do zdrady, co dalej? Co myślicie o takim stwierdzeniu, że kobiety zdradzają, gdy coś "w domu" jest nie tak, a mężczyźni wręcz przeciwnie?



posprzątane 27. 06. 2007 - Reese
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*

4 lata, 10 mies. temu #93691

  • Paranoja
  • Offline
  • Przyspawany
  • ..To jest spis myśli moich To jest księga dni moich To jest wyraz uczuć moich To jest obraz bezsilności mojej To jest życie moje.. To jest testament mój.
  • Posty: 353
Zdrada jest najgorszą formą znęcania psychicznego dla osoby zdradzanej. Dla zdrady nie ma żadnego wytłumaczenia. Osoba zdradzająca nie szanuje, jest egoistyczna nie liczy się z uczuciami innych myśli w tym momencie tylko o sobie, a jednak wiele osób wybacza zdradę dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź wiele razy bywa zatrważająco prosta " bo kocham, on/ona żałuje" ale jednak w chwili popełniania zdrady ta osoba ma zamknięte serce, zaślepiony umysł, a czasem jest przerażająco świadoma tego co robi. Ogromny podziw i szacunek dla osób, które zdołały wybaczyć zdradę jednak życie nie jest takie proste.. Zdrada pozostawia spustoszenie w sercu, umyśle, od tego przykrego wspomnienia nie da się uciec - często i zapomnieć..Wiele razy bywa tak, że osoba która zdradziła robi to po raz kolejny dla mnie taka osoba jest skreślona na całej linii, życzę takiej osobie aby ktoś zranił ją w taki sam, a nawet w gorszy sposób aby poczuła to wszystko, a nawet więcej co wyrządziła osobie zdradzanej. Nie mogę również pominąć osoby, która bierze w tym wszystkim czynny udział czyli kochanki/kochanka ta osoba jest tak samo winna, bywa że jest nieświadoma tego, że jest tą/tym 3 w tym wypadku jest mi jej/jego równie żal.
"..W szczelinie pełnej zła dusza ma gna i gna.."

Chwila wahania, los bez litości,
światło z zewnątrz nie obejmie wewnętrznych ciemności.
Zginiesz, spacer po linie w mroku,
potrzebny jest most nad rzeką kłopotów.

4 lata, 10 mies. temu #93692

  • karma
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 688
Paranoja fakt zdrada to psychiczne dręczenie drugiej osoby. Jeśli ludzie są razem i się kochają to nie ma miejsca tu na zdradę i kłamstwo. Ja nie chcę być okłamywana, jeśli partner dojdzie do wniosku, że to nie to, że nie ma już miłości to należy to skoączyć, a nie ciągnąć dalej z myślą, że może będzie lepiej kiedyś. To wielka krzywda dla drugiej osoby, gdy dowiaduje się, że ukochany/a zdradził/a. Związek to odpowiedzialność za swoje czyny. Nie wiem, jak by było gdyby to mnie ktoś zdradził. Częste są przypadki, że ludzie wybaczają, fakt, bo bardzo kochają widzą, że partner żałuje lub udaje skruchę. Czasami się poprawia, bo był to np. wyskok jednorazowy. Ale zadra w sercu na zawsze pozostanie, bo jednak daży się zaufaniem partnera. I oczekuje szczerości, koączy się uczucie i koączy związek, a nie na zasadzie wolnego strzelca, będziemy razem, bo mi i tak wybaczy. Wybacza się z miłości i wiary, że poprawi się. Ale ile można wytrzymać? Nie wiem jak będzie w moim przypadku, ale mam nadzieję, że tego nigdy nie dośwaidczę, a tym którzy to przeyli, powodzenia życzę i wytrwałości. Trzeba iśc za głosem serca, ale też i rozsądku.

4 lata, 8 mies. temu #93693

hmm...musze przyznac ze w mom niedawnym zwiazku bylam caly czas zdradzana...a co najlepsze dowiedzialam sie o tym gdy bylo juz po wszystkim...przyznam ze sie teraz tak super nie czuje..
uwazam ze zdrada to najgorsze co moze byc..raz ja wybaczylam i za drugim razem to sie znowu powtorzylo...dlatego teraz uwazam ze niewarto sie w cokolwiek angazowac

4 lata, 6 mies. temu #93694

  • Nemeth
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 271
Od którego momentu można mówić o zdradzie?

Dla mnie zdradą jest już całowanie się z inną dziewczyną.
Gdyby wasz partner / partnerka przyznali się do zdrady, co dalej?

Dla mnie zdrada oznacza definitywny koniec związku. Myślałam tak zawsze: zanim z kimkolwiek byłam, podczas bycia z chłopakiem przez 2 lata (i nie ważne, czy było między nami źle, czy wręcz cudownie-zawsze mówiłam, że zdrady nie wybaczę i że dla mnie oznacza ona koniec), tak samo uważam nadal.
Co myślicie o takim stwierdzeniu, że kobiety zdradzają, gdy coś "w domu" jest nie tak, a mężczyźni wręcz przeciwnie?

Przyznam się, że nie słyszałam nigdy o tym stwierdzeniu. No cóż, skoro już się z nim zapoznałam, to się wypowiem:P Według mnie szukanie powodów dlaczego ktoś zdradził jest dorabianiem na siłę ideologii do tego. Są przypadki, że w związku jest super, wszystko cacy, ale jednak dziewczyna (umownie dziewczyna) puszczała kantem chłopaka. A powód? Bo był nieczuły? Za mało jej poświęcał czasu? A może w końcu był kiepski w łóżku? To dlaczego nie rozmawiała z nim na ten temat? Albo czemu nie szukali gdzieś pomocy? Zdrada to wybór łatwiejszej drogi, akt tchórzostwa, bo o wiele łatwiej jest pozostawić sytuację samej sobie, uciec do innego, niż pogadać szczerze z partnerem o problemach, czy po prostu zakończyć związek.
Ach, co za oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia!
Ten obraz jest ukryty dla gości. Zaloguj się lub zarejestruj aby go zobaczyć.

4 lata, 6 mies. temu #93695

  • Iskierka*
  • Offline
  • Przyspawany
  • "Bla bla bla" Gigi D'Agostino ;) :)
  • Posty: 160
Zdrada to najgorsze, co chłopak może zrobić dziewczynie (dziewczyna chłopakowi). Sa różne poglądy na zdrade, bo np. dla mnie już pocałunek z kimś innym jest zdradą, choć może nie tak straszna jak seks, natomiast mój kolega uważa że zdradzić to można, ale żonę, więc jeśli prześpi sie z jakąs laską mając stałą dziewczyne z którą nie ma jeszcze ślubu, to nie jest zdrada ;] nie moge tego pojąć ;] a jeszcze dla innych samo myślenie, fantazje seksualne na temat innej osoby, lub choćby trzymanie jej za ręke, to już jakaś forma zdrady. Dobrze jest więc, jeśli partnerzy potrafią ze soba rozmawiać i znają swoje poglądy na ten temat.

Czy można wybaczyć zdrade? Zależy. Osobiście gdbyby mój chłopak mnie zdradził, ale zrobiłby to tylko raz, np. pod wpływem alkoholu lub podczas powaznego kryzysu w naszym związku, przyznałby sie sam i okazał skruche, i wiedziałabym że prócz tego wybryku jest cudownym facetem, któremu na mnie zależy - wybaczyłabym, aczkolwiek nie potarfiłabym zapomnieć. Z racji że jestem zazdrośnicą okropną pewnie sprawdzałabym mu telefon itp. a związek bez zaufania to już nie związek. Poza tym jestem okropnie honorowa i nie wiem czy potrafiłabym schowac urażoną dumę do kieszeni (bo czułabym sie upokorzona zdradą). Inna sprawa, jesli mój facet byłby totalnym lowelasem i "wyrwid**pą", wtedy nie zastanawiałabym sie i powiedziała "bye".
Myśle też, że częściej dziewczyny wybaczają zdrade chłopakom, niż chłopaki dziewczynom.

W zasadzie ile osób, tyle różnych poglądów na ten temat
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.56 sekundy
You are here: Home | Forum