lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Nie potrafię go rozgryźć...
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Nie potrafię go rozgryźć...

Nie potrafię go rozgryźć... 2 lata, 1 miesiąc temu #113077

Od prawie roku znam chłopaka. Poznaliśmy się dość moze głupio- przez internet. Nie rozmawialiśmy długo wirtualnie, po prostu powiedział że zaprasza mnie na kawę- krótko i konkretnie, zgodziłam się. Spotkaliśmy się, był sympatyczny i bardzo zabawny. Widywaliśmy się kilka razy; u mnie albo u niego (dziwne, co to za randki?? ale nie chciałam mówić "zaprosiłbys mnie do kina" kiedy pytał "co robisz dziś? (...) to u mnie czy u Ciebie?") Siedzieliśmy, oglądaliśmy filmy, kilka razy się całowaliśmy i tyle. Pojechałam na wakacje i nasz kontakt się jakoś urwał.
Napisał do mnie po 2 czy 3 miesiącach... kontakt się odnowił, potem spotkałam go jak byłam na dyskotece z koleżanką, (pare godzin wcześniej wspomniałam mu na gg ze tam będę- to chyba nie był przypadek?:]) odwiózł nas do domu (to miłe, a mieszkamy spory kawałek od siebie). Potem rozmawialiśmy na gg, chciał się ze mną spotkać (on zawsze tak jakby mimochodem tak pyta czy znajde czas) i tym razem powiedziałam ze chce isc do kina -więc byliśmy w kinie (jest bardzo kulturalny, przepuszcza mnie w drzwiach, otwiera drzwi z samochodu, nawet wynosi po nas szklanki do kuchni u mnie !)
Rozmawiamy o wielu rzeczach, on jest bardzo przystojny, ja jestem niedostępna. Nie wydaje mi się żeby był kobieciarzem, bo nie mówi mi komplementów typu "jestes sexy", "super nogi" w sumie nic nie mówi, ale jak się całujemy... jest naprawdę tak... namiętnie.

Jednak nie wiem o co mu chodzi- ostatnio z kontekstu jakoś wyszło, że powiedział że nie czuje się gotowy na związek (powiedzialam ze tez nie szukam chłopaka bo nie jest mi do szcześcia potrzebny), ale z drugiej strony mysle ze nie chce mnie po prostu "przelecieć" za przeproszeniem. Chyba? Ale to ze na 2gim spotkaniu pojechalismy do niego??? (wybaczcie mi to!)

Ostatnio powiedziałam, ze choć nie jestem dziewicą to z seksem teraz czekam do ślubu.
Jakby chodziło mu o jedno to chyba byśmy sie juz nie spotykali ?(zawsze on inicjuje spotkanie)

Powiedzcie co sądzicie o tej znajomości, 1szy raz nie potrafię rozgryźć faceta i nurtu
Wiem co mówię, mówię co wiem, dużo wiem, więc dużo mówię ...

Odp: Nie potrafię go rozgryźć...? 2 lata, 1 miesiąc temu #113083

  • Reese
  • Offline
  • Administrator
  • Bloody Root
  • Posty: 1566
mistress90 napisał:
Ale to ze na 2gim spotkaniu pojechalismy do niego??? (wybaczcie mi to!)


Niektóre na pierwszym spotkaniu rozkładają nogi, więc Tobie nie mamy co wybaczać.

Wydaje mi się, że trochę chłopaka ostudziłaś, mimo iż bardzo mu zależy. Deklaracja, że facet nie jest Ci do niczego potrzebny, że seks dopiero po ślubie... Jeśli to miał być rewanż za to, że on nie jest gotowy na związek, to chyba przesadziłaś. Jeśli nie rewanż, to ... przesadna ostrożność. On faktycznie może nie być gotowy, choć widać, że mu zależy, a Ty mu taki prysznic... Jest jak jest, bo oboje złożyliście poważne deklaracje na NIE, przy czym Ty zdecydowanie cięższą.
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*

Odp: Nie potrafię go rozgryźć...? 2 lata, 1 miesiąc temu #113096

masz racje, nie zauważyłam tego nawet.
Po prostu rozmawialismy właśnie na temat związków tak ogólnie, on powiedział ze nie jest gotowy i nie chciałam, żeby pomyślał, że za wszelką cenę chcę go usidlić. Troszkę przesadziłąm ;pp
Wiem co mówię, mówię co wiem, dużo wiem, więc dużo mówię ...

Odp: Nie potrafię go rozgryźć...? 2 lata, 1 miesiąc temu #113098

  • Reese
  • Offline
  • Administrator
  • Bloody Root
  • Posty: 1566
Prawdopodobnie żadne z was nie chce się wychylić jako pierwsze, by nie pokazać, że jest stroną, której bardziej zależy.
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*

Odp: Nie potrafię go rozgryźć... 1 rok, 3 mies. temu #114471

Dajcie sobie trochę czasu,niech ta znajomość dalej się rozwija i zobaczysz co się stanie. Postaw na naturalność oraz spontaniczność.
reklama jest płatna

Odp: Nie potrafię go rozgryźć... 1 rok temu #115043

Chłopakowi ewidentnie na Tobie zależy, lecz po tym prysznicu może się jeszcze bardziej zdystansować. Jeśli tak się stanie, a Tobie na tym zależy to sama powinnaś się odezwać.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.59 sekundy
You are here: Home | Forum