lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Nagła zmiana po przeprowadzce
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Nagła zmiana po przeprowadzce

Nagła zmiana po przeprowadzce 2 lata, 11 mies. temu #111155

Witam Was... Jestem podłamana. Wiem, że na Was zawsze mogłam liczyć. Nie mam z kim o tym porozmawiać... jestem z chłopakiem ponad rok czasu. Wszystko było ok, dopóki razem nie zamieszkaliśmy.... Zrobił sie dla mnie strasznie oschły, niemiły i arogancki;( Już nie mówi mi ze mnie kocha, nie przytula a na rozmowy z nim, że tak powiem muszę sobie rezerwować godzinę, żeby znalazł czas. Wszystko zaczyna mnie co raz bardziej męczyć. Na dzień kobiet nawet kwiatka nie dostałam. Zaczynam podejrzewać, że on ma kogoś... Wiecie... Usuną nasze wszystkie zdjęcia i wszędzie na komunikatory internetowe powprowadzał hasła przede mną:( Nie wiem co już mam myśleć o tym. nie mam komu się wyżalić. Swoim bliskim nie chce nawet nic mówić, bo pewnie od razu powiedzieliby "po co ty z nim jeszcze jesteś"/. Ostatnio nawet odwiedziła nas chłopaka siostra i wiecie co... Nawyzywał mnie od tępych bab, ze jestem popie... stracił nawet szacunek do mnie... Chciałabym żeby okazał mi uczucia, ale wg niego to za dużo od niego wymagam:(... Pomóżcie mi. Co robić??
Temat został zablokowany.

Odp: Nagła zmiana po przeprowadzce 2 lata, 11 mies. temu #111164

  • Reese
  • Offline
  • Administrator
  • Bloody Root
  • Posty: 1566
A coś się wydarzyło złego między wami, czy ot tak, tradycyjnie, po polsku, stał się chamem?
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
Temat został zablokowany.

Odp: Nagła zmiana po przeprowadzce 2 lata, 11 mies. temu #111166

  • alexiss
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 858
Skoro po roku bycia razem tak się zachowuje to lepiej nie myśleć jak będzie np. po 5-ciu...
jedyna rozsądna rada- kazać mu spadać na drzewo.

nie bój się odważnych decyzji- lepiej być samotną niż męczyć się w związku z kimś kto Cię nie szanuje.
I oczy wilgotne,
i serce samotne,
i nie wiem, co robić dalej.
Ja chciałbym gdzieś w lesie
(a niech mnie rozniesie!) -
umrzeć z żalu.
Temat został zablokowany.

Odp: Nagła zmiana po przeprowadzce 2 lata, 11 mies. temu #111170

Wiecie co... Mieszkamy razem od około lutego, tak gdzieś z końcem miesiąca... i... tydzień czasu jakoś jeszcze było tak ze nie pracowaliśmy. Później dostałam pracę, a on dzień później ode mnie... Zaczęły się późnie powroty(najpóźniej gdzieś tak 0 00.15), później brak czasu dla mnie, brak rozmów, itd. Wszystko tak nagle stało się tydzień po zamieszkaniu ze soba... nie wiem co o tym myśleć... Wczoraj wieczorem jak przyjechał po mnie do pracy, szczerze mnie sszokował, bo wyszedł zeby mi drzwi otworzyć, przywitać i dać buzi... i jadąc do domu krzyczał przez samochód jak bardzo mnie kocha... To jest naprawde b.dziwne... Raz sie wszystko wali... a później.. taka nagła zmiana??
Temat został zablokowany.

Odp: Nagła zmiana po przeprowadzce 2 lata, 11 mies. temu #111171

  • Reese
  • Offline
  • Administrator
  • Bloody Root
  • Posty: 1566
No dobrze. Powiedzmy, że się docieracie, więc warto dać sobie trochę czasu i poobserwować, jak to się poukłada. Jednak nie znajduję usprawiedliwienia dla wyzywania, itp. Może warto by było porozmawiać na ten temat, jak również ustalić podział obowiązków, co on ma zrobić w domu, gdy Ty wracasz później - zmęczy się fizycznie, nie będzie miał siły dogryzać to raz, a dwa - poczuje, że coś wspólnie z Tobą buduje. Jeśli nie poczuje i nie zmieni trwale zachowania - znaczy, że masz dziecko do wychowania/oddania na wychowanie innej, a nie partnera.
:* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
Temat został zablokowany.

Odp: Nagła zmiana po przeprowadzce 2 lata, 11 mies. temu #111172

zgadzam się z toba w zupełności. tym bardziej ze on czasami się zachowuje jak dzieciak, wogole jego mama bardzo go rozpieszcza;/ Co on nie mowie to od razu ma... Mowi "mamo kup golarkę dla mnie bo za drogo mnie wychodzi kupowanie maszynek" i wiecie co... kupiła mu chyba maszynke za 450 zł... przesana... co chce to ma... i chyba mysli ze ze mna tez tak chyba bedzie miał, ale sie myli, nie dam sie tak otumanic... i jeszcze mi wyskoczył przed wczoraj, ze wydał tele pieniedzy na mnie za bizuterie i nie bylo warto czy cos takiego... i dodał ze inna to by dziekowala niewiadomo jak... no to cała bizuteria od niego rzuciłam prosto w twarz.. .
Temat został zablokowany.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.55 sekundy
You are here: Home | Forum