Nie przywykłam zwierzać się komukolwiek z moich problemów, jednak jest coś, co nie daje mi spokoju i chyba tylko inna kobieta będzie w stanie mi to wytłumaczyć. Od czterech miesięcy znam się z pewnym mężczyzną, przez miesiąc pracowaliśmy razem, wtedy nie mieliśmy ze sobą zbyt dużego kontaktu, wszystko rozpoczęło się po tym, jak wróciliśmy do swoich domów. Przez ostatni czas utrzymywaliśmy ze sobą dość intensywny kontakt, to on zaczął pisać do mnie (w jego wiadomościach jest pełno namiętności i czułości) przyznam, że trochę się do tego przyzwyczaiłam. Ale zmierzam do setna sprawy. Otóż jest on ode mnie sporo starszy-ja chodzę do szkoły, on pracuje. Gdy ostatnio się z nim spotkałam on zachowywał się jakoś dziwnie, w ogóle na mnie nie spojrzał, mówił bardzo szybko chaotycznie (rozmawiał z kolegą, który był obok) a mnie jakby w ogóle nie znał! Jak ja mam to rozumieć? Dodam jeszcze, że dowiedziałam się, że to JA do niego wypisuje te wszystkie wiadomości.