Historia rzeczywiście porusza i zmusza do refleksji. Ukazuje jednocześnie ludzką głupotę, jak i przyjaźą, nienawiść, zazdrość... przepełniona jest wieloma efektywnymi scenami. Jedyną myślą po obejrzeniu tego flimu było: "Słodka Mario... Do czego zdolni są ludzie?". Wprost znienawidziłam tego młodziaka, który za wszelką cenę chciał dokonać egzekucji. Film bardzo mocno na mnie wpłynął, i na dobre osiadł mi w pamięci. Mimo iż oglądałam go tylko raz, i to dobry szmat czasu temu, nadal pozostawił po sobie wielkie wrażenie i uznanie w mojej opinii.