temat mówi sam za siebie, nie trzeba chyba rozwijać...
Fallen Art - jestem pod wielkim wrażeniem, co polak potrafi. Katedra mniej mi się podobała, ale także uważałem to za kryształ naszej kinematografii. Sztuka spadania trwa niecałe 6 min, a zawiera w sobie więcej niż niektóre 1,5 h filmy. ćwietna muzyka, doskonałe postacie, 'bla bla bla'

liczę na statuetkę.
Ocean's 12 - Ostatnia część... byłem dzisiaj w kinie, co prawda nie było za wygodnie, sala kameralna pełna. Muszę przyznać, że film dość ciekawy. Dość tajemniczy, w szczególności koącówka, ale spoilerami nie będę rzucał ;]
Muzyka - przeciętne. Tak sobie współgrałą z filmem. Może dlatego to negatywnie oceniam ponieważ ubóstwiam w filmach muzykę klasyczną, a tej tutaj było mało?
Aktorzy - Matt Damon, zagrał imo bardzo dobrze. Grał lekkiego kretyna, ale wyrózniał się w tym filmie. Skupisko gwiazd, andy garcia, Julia Roberts, Clooney, Pitt, Zeta-Jones, a nawet Bruce Wills. Recenzji nie będę tutaj pisał, bo i tak pewnie mało kto przeczyta ;] (wklejanka, bo nie chce mi się szczerze powtarzać

)
Nationality treasure (tak sie to chyba pisze) - film ma dość ciekawą fabułę. W pewnym momencie nie wiem czemu, ale przyszło mi do głowy porównanie do Jumanji. ćwiat pełen zagadek, wszystko się zgadza, logiczne myślenie nie zawodzi...
na początku odrzucał mnie nicolas cage. nie za bardzo przepadam za tym gościem, ale jeszcze ujdzie film, ale jego gra była beznadziejna,