jeśli chodzi o obcowaniem z teatrem od kulis to różnie bywało. jeszcze nie tak dawno (parę lat temu) grałam w amatroskich spektalach, koniecznie chciałam zapisać się do profesionalnej grupy, których pełno w Warszawie a nawet jako tako wiązałam z tym dalszą edukacje. już miałam iść do liceum teatralnego (a raczej klasy). jednak po głębszym zastanowieniu wszystko odpłynęło, postawnowiłam postawić na coś innego i nie żałuję. mam bliską znajomą mocno związaną z teatrem i od niej często czerpię informacje. zdarza mi się pożyczać od niej książki do teatrologi, od czasu do czasu zaglądać na warsztaty. w zupełności mi to wystarczy.
do teatru trzeba dorosnąć. pierwszy raz z nim miałam styczność w wieku bodajże 12 lat. był to Książe i żebrak. wynudziłam się okropnie. potem stuknęła mi 16stka ;] i teatr stał się jedną z ulubionych rozrywek kulturalnych. jest jak w kinie: połowa to dobry scenariusz połowa to gra aktorska. mimo, że jestem fanką kina to w teatrze emocje udzielają mi się podwójnie. wrażenia są nie do opisania. w stolicy często pojawiają się ciekawe tytuły więc w miarę możliwości chodzę. bilety są dość drogie ale warto. przepadam za musicalami ale nie tylko. z ciekawszych pozycji, które dane mi było oglądać to W obronie jaskiniowca w wykonaniu Kamiąskiego i Cohen w scenie kameralnej Romy.
co do dostępności teatru. cóż, wciąż nie jest to popularna forma rozrywki. po pierwsze cena, po drugie to co jest wystawiane. ludzie nie palą się do teatru dlatego nie stawia się na jego rozwój w różnych miejscach Polski. lepsze tytuły pojawiają się w dużych miastach dlatego obcując z tą formą sztuki w mniejszych miastach można odnieść wrażenie, że teatr jest do d***. szkoda, że poza granicami 'stolic' Polski jak grzyby po deszczu pojawiają się jedynie kina. poza tym atmosfera podczas spektakli bardzo mi się podoba. ludzie jakoś automatycznie klasyfikują teatr jako sztukę wyższą (zwłaszcza od kina). zachowują się bardziej kulturalnie, ciszej. po prostu wyjście do teatru jest traktowane wciąż jak święto. mi to na ręke bo nikt nie szleści itp.