Pamietam ze kiedys zaczelam czytac "Sfery" - Piers Anthony. Polecił mi ją mój tato. Ostrzegał mnie ze jest ciezka do czytania, a ja bylam troche za mloda zeby zrozumiec wszystko, wic po paru rozdzialach poprostu przestałam ją czytać. Ale niedawno zaczelam od popczatku i jak skonczylam to stwierdzilam ze jest bardzo interesujaca

chociaz naprawde niezrozumiala i czasami trudna. Nie wiem czy moge zaliuczyc ksiazke "Kłamca" Jabuba wieka, ale tez posiada elementy fantasty, wystepuja anioly, sily dobra i zla. Bardzo mi sie podobała, pochłonęłam ja jednym tchem. Tym razem polecil mi ja moj brat ktory sam kupił ksiazke (!), szok, bo moj brat nigdy ksiazek nie czyta a tym bardziej nei kupuje. Wiec to buyl juz znak ze ksiazka jest warta przeczytania. Osobiscie rowniez mialam zamiar przeczytac "Wladce pierscieni" ale chyba zostawie to na wakacje