Witam!
Mam 18 lat i od bardzo dawna miałam duszności. Mój lekarz rodzinny to zignorował, twierdząc, że to jest coś normalnego. Około dwa lata temu poszłam do innego lekarza, który skierował mnie do pulmonologa. Lekarz specjalista po kilku wizytach nadal nie może stwierdzić, co to jest. MOŻE astma wysiłkowa, ale tego też nie wie. Ponieważ się nasiliło, dostałam zwolnienie z wychowania fizycznego. Od tego czasu zawsze trochę ćwiczę sama w domu, ale duszności się pogłębiają, więc nie wszystko mogę robić. Dostawałam różne leki, które jednak nie działają.
Bardzo chciałabym biegać, ale w takim stanie jest to niemożliwe. Lekarz zaproponował mi schudnięcie o około 5kg, żeby krew mogła szybciej przepływać, a nie "zwalniała" na tłuszczyku. Ale tu kółko się zamyka. Nie mogę schudnąć, bo przy różnych ćwiczeniach się duszę, a nie mogę przestać się dusić, bo nie schudłam...?
Co mogę zrobić?
Dużo przytyłam od leków, które brałam na początku. A teraz jest coraz gorzej (bo nie ćwiczę).
Nie chcę tych obu rzeczy.
Duszności przeszkadzają mi w normalnym życiu, a waga w akceptowaniu siebie.
Karolina