Mam 19 lat i moim problemem jest nieregularna miesiaczka. Pierwsza miesiaczke dostalam kiedy mialam 12 lat. Pojawiala sie co piec, szesc miesiecy. Od okolo 17 roku zycia zaczelam sie leczyc. Bralam hormony: m.in Luteine 50 i Duphaston. Miesiaczki byly raczej skape. Lekarka zalecila mi zrobienie badan na poziom hormonow. Wyniki sa z roku 2003 i sa nastepujace:
LH/ FSH 3.60
TSH III generacji 1.63 mU/l [0.27- 4.20]
FT 17.79 pmol/l [12.0- 22.0]
FSH 7.28 U/l
PROLAKTYNA 237.20 mU/l
ESTRADIAL 248,30 pmol/l
Lekarze ginekolodzy twierdza, ze wyniki sa dobre. Wiele osob namawia mnie abym zasiegnela porady endokrynologa, ale nie wiem czy jest to konieczne. Jeden z lekarzy stwierdzil, ze nie wylecze sie z tego, poniewaz to jest tak jakbym urodzila sie np. bez nogi czy reki. Po prostu mam wade genetyczna. Obecnie nie biore lekarstw od lutego i moja ostatnia miesiaczka byla w lutym. Zastanawia mnie jeszcze jak u mnie jest z dniami nieplodnymi. Czy skoro jajniki ,,nie pracuja" to znaczy ze mam przez caly czas dni nieplodne?? Prosze o pomoc. Co mam dalej robic?? Czy leczyc sie dalej farmakologicznie?? Jesli tak to jak dlugo ?? Prze cale zycie??
Posprzątane - Wanilia