pływanie to mój ulubiony sport, od dziecka ciągnęło mnie do jezaiora, morza, basenów i wszelkiego rodzaju akwenów wodnych, jako dziecko umiałam już pływać i na plecach, żabką, kraulem i delfinem!

niestety w miarę jak dorastałam mój wzrok się zrobił taki kiepski, ze głupio mi było chodzić na basen i się potykać, chodzić przy ścianie czy na czworakach, więc miałam przerwę, ale już od paru lat znów sobie pływam i to dzięki soczewkom kontaktowym, jak dobrze że się na nie zdecydowałam, teraz mogę plumkac się do woli

jak ktos ma jakiekolwiek obawy co do pływania w soczewkach to nie ma co się bać, trzeba tylko albo zamykać oczy pod wodą (bo po prostu ogą wypłynać) albo mieć szczelne okularki no i oczywiście wyrzucic po pływaniu

soczewki są chyba wynalazkiem, z którym nie potrafiłabym się rozstać i mogę o nich mówić i mówic bez przerwy hehe