wam to dobrze.... ja tez myslalam, ze tak bedzie, ale nic z tego. prowadzimy chyba dosyc aktywne zycie intymne, bo jesli tylko warunki sa sprzyjajace, to kochamy sie codziennie, a zazwyczaj kilka razy na dobe. sex bez tygodnia to w ogole oksymoron w naszym zwiazku. i nic. moge trzy razy dziennie przez tydzien odstawiac dlugasnego jezdzca, po ktorym ledwie jeste w stanie zejsc z mojego kochania i nic - zero efektow. pocimy sie nieziemsko, ale bez skutku

a obydwoje chcialibysmy zrzucic troszke sadelka, a to chyba najprzyjemniejszy sposob, jaki przychodzi nam do glowy.