lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

W-f w szkole ...
(1 przeglądających) (1) Gość
a może trochę ruchu?

TEMAT: W-f w szkole ...

W-f w szkole ... 5 lata, 4 mies. temu #10866

  • olivia
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 615
A ja mam problem związany z w-fem na mojej uczelni ... nie wiem poprostu co mam wybrac. Wszystko mi się podoba, ale mogę tylko jedną dyscyplinę ... a mianowicie : aerobic , siłownia, siatkówka, koszykówka, piłka nożna i basen oraz pilates, canaletis i i i joga ... Bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze ... Co jest Waszym zdaniem najlepsze ? Na co byście się zdecydowały i dlaczego ?

5 lata, 4 mies. temu #80744

Może będę mało oryginalna, ale moja ulubiopną dyscypliną jest siatkówka:]
przynajmniej mi to jako tako wychodzi:P nie żebym była łamagą;) W LO prawie na każdej lekcji grałyśmy w siatkówkę bo w nic innego nam się nie chciało:P Więc napewno to bym wybrała;)
Też będę miała WF, ale że jestem na anglistyce to raczej nie będzie jakiegoś szczególnego wyboru, tylko tak aby troszkę kostki rozprostować i się pogibać:]

oj moment... taka ślepa kura ze mnie:/ możnaby to scalić??
A co do basenu to już wogóle poezja;) Oprócz siatkówki to mieliśmy przez rok basen cały czas to było super bo przynajmniej na bank miałam 6 a tak to trzeba było zdawać...
Wogóle jeździłam na jakieś zawody powiatowe, wojewódzkie i tak się szło zmordować na tym, że jak sobie tylko przypomnę to się czuję zmęczona;) Oj no to ciężki wybór:P Ja bym chyba jednak wybrała basenik:) Kocham wodę:) Szkoda, że można tylko jedną dyscyplinę;)

Zrobione - Eli

5 lata, 4 mies. temu #80745

  • Eli
  • Offline
  • Przyspawany
  • (oo)~ Świnka po prostu :D
  • Posty: 248
Ja też bym się decydowała na basen Basen świeeeetnie odpręża, nie czujesz po nim zmeczenia... to znaczy czujesz, ale takie inne niż po lataniu przez godzinę po boisku za piłką, takie przyjemniejsze Ja włśnie jutro wybieram się na basen i bedę chodzić tak często jak tylko bedę mogła bo po prostu uwielbiam pływać !!! A jesli np. basen nie byłby dostępny na Twojej liście to wybrałabym pilates, joge albo coś w tym stylu, bo nie lubię gier zespołowych.

Jeszcze dodam - zachwalam basen, bo po chodzeniu na niego codziennie przez 3 miesiące dużo schudłam (więc jak tu nie lubić) a praktycznie nie wiemdzialam kiedy się to stało, bo pływanie to była dla mnie przyjemność a nie wysiłek. Nigdy w życiu nie schudłam tak od niczego innego. Poza tym (zachwalam zachwalam) już gdzieś tam w temacie 'Basen' pisałam o zbawiennym wpływie pływania na zdrowie człowieka - krążenie, serce, układ oddechowy, stawy i inne - możesz sobie tam zajrzeć

5 lata, 4 mies. temu #80746

  • Kasieq
  • Offline
  • Tubylec
  • Posty: 60
Hmm wszystko fajnie, tylko musisz zobaczyc jak beda Ci sie ukladac terminy poszczegolnych zajec, tzn czy np basen nie bedzie kolidowal z cw lub wykladem.
Ja na pierwszym roku mialam podobne dyscypliny (sporty) do wyboru.
Niestety chodzilam na to co wiekszosc u nas czyli aerobic :/ z czego zadowolona nie bylam (babka byla malo sympatyczna i nie podobaly mi sie cwiczenia jakie nam proponowala).
Chcialam sie zapisac na siatkowke, bo bardzo lubie iz awsze lubilam gry zespolowe, z siatki nawet na zawody jezdzilam, lecz termin byl nieodpowiedni, bo byla to godzina cos ok 21 we wtorki i czwartki (cos takiego) czyli zajecia by sie konczyly przed 23 :/ potem jeszcze dojechac do domu to juz wogole, bylabym przed polnoca chyba w domu, a rano trzeba bylo wstawac na zajecia.
Kolejny moj pomysl to byl basen. Wszystko fajnie tylko, ze byl on ok godz 9 rano, a moje cwiczenia zaczynaly sie ok 10 w tym dniu, tak wiec bym sie nie wyrobila, no i kolejna rzecz z ktorej musialam rezygnowac. Poza tym jezdzic na uczelnie z calym "sprzetem" na basen (stroj, recznik, klapki itd ) tez nie za przyjemnie. Lepiej by bylo jakby basenik byl np jakos po poludniu po zajeciach.
Tak wiec pozostal mi nieszczesny aerobic na ktory w sumie wiekszosc chodzila, z przyczyn podobnych do moich...

p.s.
na studiach bardzo barkuje mi wf-u takiego z liceum czy podstawowki... jednak to juz nie to...

p.s.2
z tego co slyszalam wf mam miec takze na 4 roku :>

5 lata, 4 mies. temu #80747

  • Eli
  • Offline
  • Przyspawany
  • (oo)~ Świnka po prostu :D
  • Posty: 248
Kasieq napisał:
Poza tym jezdzic na uczelnie z calym "sprzetem" na basen (stroj, recznik, klapki itd ) tez nie za przyjemnie.


To fakt. Zawsze na basen idę z mega wypchanym plecakiem (a wcale nie jest mały)... Sam ręcznik to już pół plecaka, do tego jak ktoś ma długie włosy to jeszcze drugi mniejszy, klapki, suszarka i parę kosmetyków (szampon, żel pod prysznic, krem) i już się plecak ledwo zamyka, więc nie wyobrażam sobie chodzenia na basen od razu po pracy, lub tym bardziej przed pracą (potem te wszystkie mokre rzeczy kiszą się w plecaku kilka godzin - fe).

5 lata, 4 mies. temu #80748

  • olivia
  • Offline
  • Przyspawany
  • Posty: 615
No właśnie mówicie basen ... Ale zanim ja się dopcham do zapisywania to już będzie po ptakach. Dlatego wątpie, że bedzie mi dane popływac w nowym roku akademickim Lipa też trochę, żę można tylko jedną dyscyplinę w roku uprawiac. Szkoła wyznaczyła na zajęcie w-fu tylko jeden dzieą i cwiczy się po 2-3 godziny non stop chyba Dlatego pewnie zdecyduję się na jogę albo siłownie ... Dzięki za sugestie
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.58 sekundy
You are here: Home | Forum