Hmm wszystko fajnie, tylko musisz zobaczyc jak beda Ci sie ukladac terminy poszczegolnych zajec, tzn czy np basen nie bedzie kolidowal z cw lub wykladem.
Ja na pierwszym roku mialam podobne dyscypliny (sporty) do wyboru.
Niestety chodzilam na to co wiekszosc u nas czyli aerobic :/ z czego zadowolona nie bylam (babka byla malo sympatyczna i nie podobaly mi sie cwiczenia jakie nam proponowala).
Chcialam sie zapisac na
siatkowke, bo bardzo lubie iz awsze lubilam gry zespolowe, z siatki nawet na zawody jezdzilam, lecz termin byl nieodpowiedni, bo byla to godzina cos ok 21 we wtorki i czwartki (cos takiego) czyli zajecia by sie konczyly przed 23 :/ potem jeszcze dojechac do domu to juz wogole, bylabym przed polnoca chyba w domu, a rano trzeba bylo wstawac na zajecia.
Kolejny moj pomysl to byl
basen. Wszystko fajnie tylko, ze byl on ok godz 9 rano, a moje cwiczenia zaczynaly sie ok 10 w tym dniu, tak wiec bym sie nie wyrobila, no i kolejna rzecz z ktorej musialam rezygnowac. Poza tym jezdzic na uczelnie z calym "sprzetem" na basen (stroj, recznik, klapki itd ) tez nie za przyjemnie. Lepiej by bylo jakby basenik byl np jakos po poludniu po zajeciach.
Tak wiec pozostal mi nieszczesny aerobic na ktory w sumie wiekszosc chodzila, z przyczyn podobnych do moich...
p.s.
na studiach bardzo barkuje mi wf-u takiego z liceum czy podstawowki...

jednak to juz nie to...
p.s.2
z tego co slyszalam wf mam miec takze na 4 roku :>