Ja byłam na takiej imprezie u przyjaciólki. Było super: gadałyśmy o facetach, piłyśmy winko i drineczki, no a w nocy zjawił się facet-striptizer (był to prezent od innej dziewczyny) i dał popis!

Z kolei na moim wieczorku, też była niezła zabawa. Dostałam w prezencie książkę o seksie, no i czytałyśmy co ciekawsze fragmenty, oczywiście popijając drinkiem, ogólnie kupa śmiechu

Dostałam też super bieliznę- mężowi baaaaaardzo się podoba- faceta nie chciałam, bo osobiście nie przepadam za striptizem, peszy mnie to

Malutka, Twoja siostra na pewno baaaardzo się ucieszy, w koącu taka impreza zazwyczaj jest raz w życiu!