Nie wiem jak u Was, ale u mnie na wsi despre tine kolejny przebój o-zone odniósł znaczący sukces. Trochę mniejszy od tego pierwszego dragos... coś tam coś tam.
Ja uważam to za głupotę, jak ja słyszę takich wykonawców to od razu niew różę im kariery. Taka Jojo ostatnio też sławna. Co jeden hit i zapomniana. Maroon 5 jakoś się jeszcze trzyma. Imo i tak "starzy wyjadacze" przebiją zawsze te hity. Bo jak wiadomo tych wyjadaczy się słucha cały czas, zaś oni tylko są krótki okres.
Asereje - ach ten boski taniec...

jeszcze trzy wersje chyba teledysku nagrane, później druga piosenka i cisza. Jak makiem zasiał... ktoś coś o nich ostatnio słyszał.
Zapomnieliście o tatu. Nie był to hit jednego lata, trochę dłużej ta mania trwała, ale dwie sławne piosenki, później jeszcze trzecia i podobnie cisza. Tylko co raz w bravo, na internecie jakies plotki o nich napiszą, że maja jakichś chłopaków, zmienili nazwę ble ble. Nas nie dogonjat :]