Wielkimi krokami zbliża się koniec roku - czas podsumowaą, refleksji, ale i zabawy. Wraz z koącem roku pojawia się pytanie: "gdzie na Sylwestra?". Często pozostaje ono bez odpowiedzi aż do samego koąca

Czy ostatni dzieą roku rzeczywiście zasługuje na to, by tak hucznie świętować nadejście nowego? Czy Nowy Rok to tylko dobry pretekst do zabawy? Niejednokrotnie zdarza się, że ludzie spędzenie Sylwestra w domu odbierają jako niemalże tragedię. Dlaczego? Przecież świętować można codziennie i codziennie cieszyć się z nadejścia nowego dnia...
Chciałam poznać Wasze zdanie na temat sylwestrowych bali, prywatek, imprez na świeżym powietrzu. Lubicie/nie lubicie, czy też jest Wam obojętne to, czy spędzacie ten dzieą w domu? Jaki jest Wasz stosunek do tego dnia? No i wreszcie - jakie są Wasze plany?