lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Sylwester - jak każda inna, czy zupełnie wyjątkowa impreza?
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: Sylwester - jak każda inna, czy zupełnie wyjątkowa impreza?

Sylwester - jak każda inna, czy zupełnie wyjątkowa impreza? 7 lata, 1 miesiąc temu #872

  • SaMa
  • Offline
  • Wkręcony
  • "świr". staŚ ją na wiele - czasem przechodzi granice ludzkiego szaleąstwa. łazi po rondach, czaruje uśmiechem, zaczepia ludzi i zadaje dziwne pytania. wiecznie o coś pyta. dociekliwa. lubi czarne i białe. i czerwone. i niebieskie. tak samo słodka
  • Posty: 30
Wielkimi krokami zbliża się koniec roku - czas podsumowaą, refleksji, ale i zabawy. Wraz z koącem roku pojawia się pytanie: "gdzie na Sylwestra?". Często pozostaje ono bez odpowiedzi aż do samego koąca Czy ostatni dzieą roku rzeczywiście zasługuje na to, by tak hucznie świętować nadejście nowego? Czy Nowy Rok to tylko dobry pretekst do zabawy? Niejednokrotnie zdarza się, że ludzie spędzenie Sylwestra w domu odbierają jako niemalże tragedię. Dlaczego? Przecież świętować można codziennie i codziennie cieszyć się z nadejścia nowego dnia...

Chciałam poznać Wasze zdanie na temat sylwestrowych bali, prywatek, imprez na świeżym powietrzu. Lubicie/nie lubicie, czy też jest Wam obojętne to, czy spędzacie ten dzieą w domu? Jaki jest Wasz stosunek do tego dnia? No i wreszcie - jakie są Wasze plany?

7 lata, 1 miesiąc temu #14763

  • Slave
co tam sylwester... w ciagu roku sa lepsze imprezy niz jakies tam powitanie nowego roku, ktorym wszyscy podniecaja sie tak, jakby zaraz mieli dostac orgazmu. nigdy nie rozumialem ludzi, ekscytujacych sie tymi wszystkimi fajerwerkami, odliczaniem ostatnich sekund dzielacych ich od polnocy [szczerze mowiac, zawsze przegapialem ten moment - albo spalem, albo nie mialem juz pojecia gdzie jestem i kim jestem ;].

tym razem sylwestra z mila checia spedzilbym jednak ze znajomymi, choc nie wiem czy mi sie to uda [eis, wymysl cos ;]. w kazdym badz razie [juz teraz] chcialbym wszystkim zyczyc [tego zwyczaju tez nie rozumiem] szczesliwego nowego roku... oby byl lepszy niz poprzedni... buerk.

7 lata, 1 miesiąc temu #14764

  • Villete
tez jak Slave podobnie czesto przesypialam 12:00, albo nie wiedzialam kim i gdzie jestem ;P Sylwester to tylko pretekst do imprezy, nic szczegolnego. czesto nowy rok doprowadza mnie do takiej depresji ze 31 grudnia mowie do znajomych, że nie ide, bo nie jestem w stanie. nowy rok i urodziny to jak dla mnie najbardziej przygnębiające imprezy jakie mogą byc... ale co tam... moze bedzie fajnie. kazdy powod zeby sie bawic i przestac myslec o bzdurach jest dobry

7 lata, 1 miesiąc temu #14765

  • Euzebiusz
  • Offline
  • Wkręcony
  • Duzo by tu pisac...ale zakrecony czlek
  • Posty: 23
widzisz slave a jednak TA data ma w sobie "cos"!! Poniewaz od setek lat ludzie swietuja w sylwestra i wlasnie podniecaja sie nim jakby mieli dostac orgazmusa-megusa Nie bede ukrywal ze mnie 31 grudzien/1 styczen nie kreci poniewaz przygotowania zaczynam juz dzien wczesniejA nawet juz teraz szukam jakiejs milej klimatycznej imprezy na ktora moglbym sie wprosic.Ogolnie sylwestra kocham spedzac wsrod znajomych na jakiejs domowce poniewaz tam mozna lapczywie kosztowac podniebienie w roznej masci alkoholach (zawstydzony jestem swoim haniebnym zachowaniem ).
Napewno wiecej napisze gdy sylwester bedzie tuz tuz poniewaz o mejscu spedzenia tego przelomowego momentu (orgazm!! ) bede wiedzial juz wiecej!

Adjos
Euzebio

7 lata, 1 miesiąc temu #14766

  • piranija
  • Offline
  • Wkręcony
  • ot taka sobie. kto mnie zna ten wie ;)
  • Posty: 28
mój sylwester niemal zawsze wyglądał tak, ze spałam lub oglądałam jakies bzdety w telewizji aby poczekać na tą 12.00 a w efekcie jednak i tak zasypiałam.
Teraz obiecałam sobie że w domku siedzieć nie będę. Plan już jest, a co wyjdzie to sie okaze... Czyżby znów było mi przeznaczone siedzieć w domu?
Podziwiam tych, którzy na sylwestra szykują sie już w listopadzie, kupują kiecki, albo jakieś wystrzałowe ciuszki, robią plan kogo zaprosić, lub gdzie się udać... Rozumiem jeszcze jakiś bal dla vip-ów że chodzą w tych kiecuszkach czy garniturkach. Ale inaczej? nie wiem po co to wszystko.
merry X-mas

7 lata, 1 miesiąc temu #14767

  • erica_kane
  • Offline
  • Tubylec
  • Może jeszcze w dwóch słowach? Kasia-zmieściłam sie nawet w jednym ;)
  • Posty: 35
Gdy mam jakieś plany to połowa z nich nie wychodzi wiec tym razem nic nie planuje i mam nadzieję ze tak i tak będę się dobrze bawić.
Siedzenie w domowych pieleszach z kilkorgiem przyjaciół , dobrym jedzonkiem i muzyczką przemawia do mnie bardziej niz tłok , hałas i obcy ludzie.
Kolejny rok przemija.Za rok znowu będzie to samo:zaproszenia , impreza , ciuchy ,przygotowania i tak w kołko.

Plany sylwestrowe są tematem do romowy z kazdym nowo poznanym człowieczkiem kolejny po szkole , ocenkach i chłopakach.
Nie ma już przyszłości,ale jest nadzieja,rodzi się w krzyku,a w ciszy umiera.
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.57 sekundy
You are here: Home | Forum