lekka.pl

Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

W CZYM NA WESELE I INNE OKAZJE...
(1 przeglądających) (1) Gość

TEMAT: W CZYM NA WESELE I INNE OKAZJE...

W CZYM NA WESELE I INNE OKAZJE... 6 lata, 6 mies. temu #5605

  • Greta
  • Offline
  • Świeżaczek
  • Posty: 3
Witam wszystkie forumowiczki. Jestem tu nowa i bardzo się cieszę, że znalazłam ta stronę. Kurczę, że też dopiero teraz na was trafiłam, no ale lepiej późno nić wcale. Oczywiście odrazu mam problem. We wrześniu wybieram się na wesele. Chciała bym "zadać szyku" i jednocześnie wyglądać oryginalnie. Może wpadło wam coś ostatnio w oko. Spędza mi to sen z poiwk, latam po sklepach i cały czas mi się wydaje, że jeszcze tego co ja chce to nie uszyli.
Pozdrawiam
Olka vel Greta.

scaliłam - Hanky

6 lata, 6 mies. temu #52308

  • Hanky
Hmm, to zależy co lubisz nosić.

Może powiem co ja bym ubrała (najczęściej tak robię, jak wiem że czeka mnie wesele).
Do kościoła tradycyjnie ubieram kostium (nie polecam zakładania żadnej sukni, jak to czasmi się widzi w kościele, goście poprzebierani w wieczorowe kreacje). Ja bardzo lubię nosić spóniczki, ale jak wolisz np. spodnie i do tego dobrana marynarka, jakaś delikana bluzeczka - idealna "kreacja" do kościoła. Oooo a jak bedzie chłodniej, to uwielbiam zakładać "zalotne" apaszki, są świetnym uzupełnieniem stroju (oczywiście kolorystycznie dobrane do reszty).

Zawsze po obiedzie (po przyjeździe do restauracji - domu weselnego) najczęściej zakładam jakąś kreację do taączenia. No, ale tutaj musisz wymyśleć coś sama. Ważne, żeby Tobie było wygodnie i żebyś się dobrze czuła.

6 lata, 6 mies. temu #52309

  • Shayla
  • Offline
  • Wkręcony
  • Posty: 12
Ma podobny problem czeka mnie ślub koleżanki we wrześniu. Jednak w moim przypadku jest pewna różnica. Koleżanka o której mówie bardzo się zmieniła w ostatnich latach i bezprzerwy mnie strofowała, normalnie matkowała. Na dodatek ostatnio jak się widziałyśmy spojrzała na mnie na mój strój i powiedziała "wyglądasz ja ździra" cóż skoro w upał 40 stopni nie mogę założyc krótkiej spódnicy i bluzki dość przewiewnej na ramiączkach... ona ubiera się jak babuleąka, zawsze pod szyję, zawsze długie spódnice itd.
Nie mam chęci iść na ten ślub, jednak korci mnie by być złośliwą i się na trochę pokazać. Zawsze czepiała się moich ciemnych włosów, a teraz mam czarne więc w sam raz. Jednak zastanawiam się nad resztą stroju chcęsię ubrać tak jak ona tego nie znosi ale jednocześnie z klasą. To ma tylko ją ewentualnie uderzyć po oczach, a inni powinni widzieć klasę. I tu pojawia się pytanie co założyć?

Wiem może to dziecinne podejście, ale czasem mnie tak korci... w sumie nie jestem złośliwą osobą i życzę jej jak najlepiej tylko w stroju chciałabym okazać swój bunt. Później i tak jej nie zobaczę bo się wyprowadza gdzieś do innego miasta. Chciałabym żeby zobaczyła, że mam własne zdanie i się nigdy nie poddałam temu co mi mówiła i nigdy swoimi słowami mnie na tyle nie skrzywdziła, żebym koniecznie chciała coś w sobie zmienić.

6 lata, 6 mies. temu #52310

  • Wanilia
  • Offline
  • Moderator
  • :)
  • Posty: 1274
Shayla
Hmm, a ja myślę, że powinnaś właśnie Jej na złość ubrać się elegancko, ze smakiem i pokazać, ze to Ty masz klasę i dobry gust, a nie Ona...
Nie wiem, jaki masz koncept na „strój weselny”, ale moim zdaniem nie powinien być zbytnio prowokacyjny, bo może się okazać, że w ten sposób możesz zrobić na złość sobie, a nie wrednej koleżance. Istnieje zasada jak Cię widzą, tak Cię piszą i to, co robisz, jak się zachowujesz, czy jak się ubierasz świadczy tylko i wyłącznie o Tobie... Dobrą opinie bardzo łatwo jest stracić, a bardzo trudno odzyskać...
A ale to tylko moje skromne zdanie, jeśli coś ominęłam, czy coś źle zinterpretowałam, to przepraszam... Mam nadzieję, że niczym Cię nie uraziłam
Powodzenia życzę!
Ten obraz jest ukryty dla gości. Zaloguj się lub zarejestruj aby go zobaczyć.

"Nigdy nie dyskutuj z głupcem - ludzie mogą nie zauważyć różnicy!" - Stanisław Jerzy Lec

6 lata, 6 mies. temu #52311

  • Shayla
  • Offline
  • Wkręcony
  • Posty: 12
No i o to mi chodzi chce się ubrać z klasą a nie prowokacyjnie. Jednak musi być to coś czego sama by nie zaakceptowała, a z drugiej strony coś co każdy uzna za stosowne na ślubie.

Jeżeli ubrałabym się w kostium to poddałabym się jej wymogom, na dodatek mam tylko czarny a to nie wypada. Więc chciałabym coś innego. Nie suknia wieczorowa bo i tak wesela nie ma. Ale może jednak jakaś sukienka? Albo bluzka i spódnica, a do tego pantofle na szpilkach. Co uznałybyście za strój ze smakiem i klasą jednak niezbyt konserwatywny. Osobiście brak mi pomysłów, bo nie chodziłam na śluby. Teraz mam okazję i nie za bardzo wiem co zrobić.

6 lata, 6 mies. temu #52312

  • Wanilia
  • Offline
  • Moderator
  • :)
  • Posty: 1274
Nie, kostiumy odpadają... Ja ostatnio byłam świadkiem na ślubie mojej siostry ciotecznej i też miałam masę problemów z kupnem sukienki i kupiłam ją dopiero kilka dni przed uroczystością... Trzeba po prostu pochodzić po sklepach, pooglądać i poprzymierzać... Ale wiesz co, w sobotę był ślub mojej znajomej (również wesela nie było) i Jej siostra była ubrana w dopasowaną niebieską sukienkę na ramiączkach, przed kolanka do tego szpilki i mała torebka... Nie wyglądała wcale prowokacyjnie, ale wręcz rewelacyjnie.
Ten obraz jest ukryty dla gości. Zaloguj się lub zarejestruj aby go zobaczyć.

"Nigdy nie dyskutuj z głupcem - ludzie mogą nie zauważyć różnicy!" - Stanisław Jerzy Lec
Moderatorzy: Wanilia, annaoj, Reese, Magda M
Wygenerowano w 0.59 sekundy
You are here: Home | Forum