Zrobiło się ciepło, zrzucamy z siebie ogromne ilości ubraą. Coraz częściej możemy zauważyć obrazy zdobiące ludzkie ciało. Dziewczyny z wytatuowanymi motylkami, różyczkami a facetów ze smokami, jaszczurkami. Nasuwa mi się takie pytanie, czy tatuaż to taka moda? że nie wypada pójść na plaże bez tatuażu, gdyż nie jest się wtedy "cool", czy to po prostu nasze społeczeąstwo dojrzewa do pewnych zmian? Obalamy po kolei mity, że tatuaż powoduje raka, że jest on wykonywany tylko w więzieniach? W mojej prywatnej opinii tatuaż to więcej niż moda to podkreślenie własnej indywidualności, znak, który zostaje na całe życie. Co wy o tym myślicie?