cóż o mało nie przeoczyłabym tak istotnego dla mnie tematu;) bo po prostu żakiety kocham. o ile dobrze pamiętam mam sześć. wszystkie są z miękkich materiałów, nie toleruje [taki mam gust] jeansu [tu wolę kurteczki] i satyny. dwa są lniane, ale ubolewam, że ten materiał niestety brzydko się gniecie. kolory pasujące do mnie i moje ulubione: pudrowy róż, oliwkowa zieleą, czekoladowy brąz, jeden chyba czarny... generalnie uważam, że żakiet dodaje elegancji nawet zwykłemu strojowi chociaż ja noszę je na codzieą, najchętniej do ulubionych jeansów.