No właśnie - temat wydaje mi się dosyć kontrowersyjny, bo zdania zapewne będą podzielone - zresztą jak wszędzie.
Domyślam się,że będzie wiele osób,które będą przeciwne osobom,które idąc na imprezkę ubierają ( oczywiście chodzi mi o dziewczyny ) krótkie miniówki, bluzeczki z dekoltem oraz buty na szpileczkach.
Jednak według mnie nic zlego w tym nie ma.Skoro dziewczyna,która jest tak ubrana , czuje się dobrze i może normalnie się poruszać,to czemu miałaby się tak nie ubrać?.Na codzien nie chodzi tak ubrana,a gdy przychodzi weekend,to chce ubrać się wystrzałowo, pójść na imprezkę i poszaleć, potaączyć, pobawić się - w koącu cały tydzieą nauki, to koniec tygodnia - należy się jakiś mały relaks,prawda?.
Wiele osób mówi,że dziewczyny " w takich " ( piszę w cudzysłowiu,bo przecież to są normalne ciuchy,co w nich złego? ) strojach to kur** ,które stoją pod latarniami,które sprzedają swoje ciało.
Ale czy taka jest własnie prawda?.
Czy każda dziewczyna,która chce się ładnie ubrać musi być odrazu KLO? ( Kobieta Lekkich Obyczajów? ).
Mam naprawdę wiele koleżanek,które ( tak jak i ja ) idąc na dyskotekę od czasu do czasu lubią się ubrać w jakąś sexowną spódniczkę, bluzeczkę i bucikach na koreczku, czy jest coś w tym złego?.Dodam,że żadna nie jest dziewczyną,która nie szanuje siebie i swojego ciała,a wręcz przeciwnie.Idąc na imprezę idziemy po to, aby się pobawić, spotkać ze znajomymi,odpocząć od codzienności.
Dlatego mnie osobiście denerwuje takie myślenie na temat dziewczyn,które lubią się podobać innym i lubią się w ten sposób ubierać.Nie koniecznie musi chodzić tutaj o zwracanie na siebie uwagę.Są dziewczyny,które o siebie dbają. Makijaż, ładny ubiór - czy to odrazu musi świadczyć o złym prowadzeniu się?.Pewnie,że nie. Nie ma nic złego w dbaniu o swoje ciało, o swój wizerunek.
Myślę,że jest właśnie wiele dziewczyn,które nie potrafią o siebie zadbać i zwrócić na siebie uwagę chłopców i dlatego krytykują ładnie ubrane i zadbane dziewczyny,które w gruncie rzeczy nic złego nie robią, chcą się tylko pobawić - nie mają złych zamiarów, nie chcą oddawać się byle komu - przyszły na dyskotekę aby odpocząć od wszystkiego i spotkać się ze swoimi przyjaciółmi.
Owszem - wiele dziewczyn,które "stoją pod latarnią" ubiera się wlaśnie w ten sposób - krótkie minówki, bluzki z wielkim dekoltem , buty na szpileczkach no i wyzywający makijaż,którego nie sposób niezauważyć.
Jednak nie można w ten sposób traktować wszystkich prawda?.Nie każdy jest taki sam. Wiem,że to taki stereotyp,ale to nieprawda ..