karusia no racja nie nawymyślam, bo w każdym sklepie to samo zazwyczaj.
Myślę raczej o kupnie. Szycia się boję, że wyjdzie coś nie tak jak sobie wyobrażam
j może z tą ciemną karnacją trochę przesadziłam

Jestem po prostu opalona...wyglądam jak fajna brzoskwinka ;o)
Co do koloru srebrnego to nie myślałam o czymś całkowicie srebrnym, bo myślę, że reszta bawiących się ludzi mogłaby mnie wziąść za jakiegoś "ufoludka" ;o)
A czy gdybym zdecydowała się na kreację a'la Marylin to pasowałyby włosy rozpuszczone, lekko wyprostowane, a "przód" tzn. te boczne włoski z przodu zebrać i z tyłu ładnie spiąć (coś w stylu pocahontas) jakąś ładną spinką (oczywiście fryzjerka będzie mi to robić).