Od jakiś 3 miesięcy mam poważny problem z nadmiernym wypadaniem włosów. Niestety nie moge udac się z tym problemem do dermatologa gdyż od dłuższego czasu przebywam za granicą. Próbowałam już chyba wszystkiego, lista jest dośc długa:
Inneov, tabletki podobno rewelacja jednak mi nic nie pomogły, włosy faktycznie stały sie grubsze, ale wypadania nie zatrzymały,
ampułki Dercos Vichy, też nic
serum do włosów łamliwych i wypadających Vichy Dercos Aminactif,
cynk,
szampon leczniczy Stieprox, również żadnego efektu,
O Belissach, szkrzypowitach to już nawet nie wspomne, bo to też już dawno temu i nie prawda,
nawet zmusiłam się do picia drożdzy z mlekiem, bo w internecie wyczytałam że pomaga i czekam ciągle.
Dlatego chciałam dowiedziec sie dziewczyny czy któras z Was miała podobny problem i jak sobie z Nim poradziła?? Bardzo prosze o odpowiedzi, bo już popadam w paranoje i zaczynam liczyc wypadajace włosy, czy aby napewno nie przekraczam dziennej normy (100- 120 włosów dziennie).