Witam...mam problem, otóż miałem anginę ropną, pani doktor przepisała mi antybiotyk, niestety nie pamiętam nazwy. Po skończeniu antybiotyku zauważyłem na swoim członku tak jakby złuszczoną skórę, przemyłem i zostawiłem to...następnego dnia był bardzo suchy i niestety zaczął lekko szczypieć. Tak więc posmarowałem to zwykłym kremem Nivea i po kilku dniach niby to zeszło...sam nie wiem czy do końca. Po kilku dniach po kuracji angina wróciła, pani doktor przepisała następny antybiotyk (pewnie silniejszy) i niestety i grzybica (o ile to rzeczywiście jest grzybica) wróciła. Niestety teraz jest gorzej, bo do tego wszystkiego doszedł świąd. Zauważyłem, że nie ma tak dużo złuszczonego naskórka, co mam robić? Głupio mi iść do lekarza...czy smarować to kremem Nivea? Czy moczyć w czymś? Nie wiem...rumianek? Czy odczekać? Rozumiem, że po antybiotyku to można złapać? Nikt w rodzinie nie choruje na grzybicę, używam osobnego ręcznika, dbam o higienę, nie współżyję z nikim, więc nie mam pojęcia skąd to się wzięło. Przepraszam z góry jeśli wcześniej problem ten był poruszany, ale jestem już zmęczony poszukiwaniem odpowiedzi w internecie. Pozdrawiam...