OJ ! To temat na wiele stron. Na pewno w Polsce "nadżerka" jest mocno demonizowana. Odkąd wprowadzono nowe sposoby badania i diagnostyki szyjki macicy- tzw kolposkopię- zrezygnowano ze stsowania terminu " nadżerka" dla niegroźnych często spotykanych zmian na szyjce objawaiających się zaczerwienieniem . Kolposkopia to badanie szyjki macicy- ogląda sie ja w kilkudziesieciokrotnym powiększeniu, często przez filtr po specjalnym przygotowaniu szyjki- najpierw przemyciem solą fizjologicznę, potem kwasem octowym a na koącu płynem Lugola. No i dzięki tym badaniom wiemy, co to jest ta nadżerka i jaki jest jej naturalny przebieg.
Proszę sobie na początku wyobrazić, że stajemy przed lustrem i przyglądamy się naszym ustom- na zewnętrznej powierzchni warg mamy gruby różowy suchy nabłonek , ale gdy odwiniemy wargi - widać cienki czerwony "mokry"- bo produkujący ślinę nabłonek. Jweśli dotkniemy nieumytym palcem tego grubego nabłonka- nic się nie zadzieje, jesli wprowadzimy bakterie do jamy ustnej- mogą pojawić się wykwity.
Podobnie wygląda na szyjce- idealna szyjka w miejscu widowcznym we wzierniku jest pokryta grubym nabłonkiem wielowarstwowym płaskim, który nie wytwarza śluzu, natomiast kanał szyjki- głębiej jest wyścielony nabłonkiem gruczołowym- walcowatym, cienkim- przez który przeświecają naczynia krwionośne- stąd ma on barwę żywoczerwona i wytwarza śluz, który umożliwia plemnikom przygotowanie się do wniknięcia do jajeczka- zapłodnienie go.
Dziewczynki rodzą się z całą powierzchnią szyjki i pochwą wyścieloną tym "czerwonym " nabłonkie- w przebiegu dojrzewania cofa się on do kanału, ale gdy jest jeszcze obecny u dziewczyny 20- letniej na tarczy poza ujsciem kanału to jest fizjologia- pod warunkiem, ze nie zagniężdżą się tam drobnoustroje. Niestety taki cienki nabłonek często stanowi dla drobnoustrojów wrota zakażenia. Zmieniony zapalnie nabłonek produkuje zapalną wydzielinę- tzw upławy. U niektórych kobiet taki nabłonek znajduje się na szyjce i nie ma objawów stanu zapalnego- cytologia prawidłowa- nie jest konieczne leczenie, jeśli pojawią sie upławy należy wdrożyc leczenie przeciwzaplne, jesli rzeczywiści dziewczyna ma dolegliwości, nawracające stany zaplane- można wykonać zabieg "kosmetyczny"- albo posmarować solcogynem- mocnym kwasem, który złuszczy nabłonek lub wykonać krioterapię- wymrożenie.
Inną postacią tzw. "nadżerki" jest tzw ectropion- stan, który powstaje po porodzie- wywinięcie szyjki ( to tak jakbyśmy przed lustrem wywinęły wargi) Również taki stan nie jest stanem przednowotworowym- ale stanowi wrota zakażenia dla wnikajacych drobnoustrojów- można wykonać zabieg wymrożenia lub elektrokoagulacji (wypALENIA) ALE NIE ZAWSZE JEST ON KONIECZNY.
Laseroterapia też jest stosowana- ale ze względu na koszt- rzadko.
Warto jeszcze powiedzieć kilka słów na temat kolposkopii- pamiętajmy - przy nieprawidłowej cytologii- dawniej według klasyfikacji Papanicolau- gr III, obecnie według protokołu szpitala w Bethesda- w razie ASCUS AGUS , inf wirusowej , lub SIL czy podejrzeniu raka szyjki powinno wykonywać się badanie kolposkowe. Umożliwia ono postwienie prawidłowej diagnozy, gdyż sama cytologia to około 20% błędnych wyników- i jest jedynie badaniem przesiewowym- zależy od sposobu pobrania i doświadczenia osoby oceniającej preparat.