Boląca krosta może zepsuć humor niejednej kobiecie - pojawia się na twarzy niespodziewanie i zanim zniknie, daje się poznać z jak najgorszej strony, powodując ból i zaczerwienienie, czasem nawet lekką opuchliznę.
Na ratunek
Wyjścia jak zwykle są dwa: albo nic nie robić, czekając aż organizm sam sobie z nią poradzi, albo próbować przyspieszyć jej zanik lub czas jej "dojrzewania". Jeśli wybierzemy tę drugą opcję, trzeba postępować bardzo ostrożnie, bo można sobie bardziej zaszkodzić, niż pomóc i zamiast szybkiego pozbycia się tego nieestetycznego defektu - zafundować sobie większy stan zapalny lub bliznowaty ślad na skórze.
Witaminy i plasterki
Jeśli bolący pryszcz jest jeszcze w początkowej fazie wzrostu, fragment skóry jest czerwony, twardy i bolący, nie wolno go na siłę próbować wyciskać lub ugniatać, bo pogorszy się wtedy sytuację. Warto za to zacząć przyjmować witaminy z grupy B (B-complex w tabletkach lub preparat drożdżowy (do kupienia w aptece) oraz cynk, które przyspieszą zanik stanu zapalnego.
Skuteczne czasem okazują się miejscowe plasterki dezynfekujące przyśpieszające gojenie się zmian trądzikowych (np. Lysanel Patch SVR lub Synergie Pure firmy Garnier), które nakleja się na pryszcz, najlepiej na noc. Są one zazwyczaj przeźroczyste, więc nawet naklejone na dzień będą mało widoczne.
Minikompres z sody
Niekiedy czerwona bolesna grudka zanika nie dając ropnego wykwitu, jeśli jednak jest oporna i zaczyna się już zbierać w niej ropna wydzielina, można spróbować nieco przyspieszyć czas jej gromadzenia i zastosować domowy sposób przynoszący ulgę: okład z sody. Łyżeczkę sody należy rozpuścić w pół filiżanki dość ciepłej, ale nie gorącej wody i zanurzony w roztworze wacik przykładać do skóry dopóki woda nie wystygnie.
Ostatnia bitwa
Krosty nie wolno dotykać brudnymi palcami, bo może to wywołać jeszcze gorszy stan zapalny. Jeśli wykwit wymaga już wyciśnięcia, trzeba najpierw dokładnie umyć twarz oraz ręce i owinąć palce chusteczką higieniczną. Po wyciśnięciu pryszcza zaognione miejsce trzeba odkazić, ale nie powinno się tego robić czystym spirytusem, bo to dodatkowo podrażnia skórę i może przedłużyć proces gojenia. Można do tego użyć naparu z rumianku, płynu antybakteryjnego lub chusteczki antybakteryjnej. Skutecznym sposobem jest także przetarcie krosty przekrojonym na pół ząbkiem czosnku, który działa przeciwbakteryjnie i lekko ściągająco. Po jakimś czasie na zaczerwienione miejsce można nałożyć maseczkę z glinki i od czasu do czasu przecierać olejkiem z drzewa herbacianego. Pomocna bywa także maść lub krem z cynkiem (np. Sudocrem).
Wyjścia jak zwykle są dwa: albo nic nie robić, czekając aż organizm sam sobie z nią poradzi, albo próbować przyspieszyć jej zanik lub czas jej "dojrzewania". Jeśli wybierzemy tę drugą opcję, trzeba postępować bardzo ostrożnie, bo można sobie bardziej zaszkodzić, niż pomóc i zamiast szybkiego pozbycia się tego nieestetycznego defektu - zafundować sobie większy stan zapalny lub bliznowaty ślad na skórze.
Witaminy i plasterki
Jeśli bolący pryszcz jest jeszcze w początkowej fazie wzrostu, fragment skóry jest czerwony, twardy i bolący, nie wolno go na siłę próbować wyciskać lub ugniatać, bo pogorszy się wtedy sytuację. Warto za to zacząć przyjmować witaminy z grupy B (B-complex w tabletkach lub preparat drożdżowy (do kupienia w aptece) oraz cynk, które przyspieszą zanik stanu zapalnego.
Skuteczne czasem okazują się miejscowe plasterki dezynfekujące przyśpieszające gojenie się zmian trądzikowych (np. Lysanel Patch SVR lub Synergie Pure firmy Garnier), które nakleja się na pryszcz, najlepiej na noc. Są one zazwyczaj przeźroczyste, więc nawet naklejone na dzień będą mało widoczne.
Minikompres z sody
Niekiedy czerwona bolesna grudka zanika nie dając ropnego wykwitu, jeśli jednak jest oporna i zaczyna się już zbierać w niej ropna wydzielina, można spróbować nieco przyspieszyć czas jej gromadzenia i zastosować domowy sposób przynoszący ulgę: okład z sody. Łyżeczkę sody należy rozpuścić w pół filiżanki dość ciepłej, ale nie gorącej wody i zanurzony w roztworze wacik przykładać do skóry dopóki woda nie wystygnie.
Ostatnia bitwa
Krosty nie wolno dotykać brudnymi palcami, bo może to wywołać jeszcze gorszy stan zapalny. Jeśli wykwit wymaga już wyciśnięcia, trzeba najpierw dokładnie umyć twarz oraz ręce i owinąć palce chusteczką higieniczną. Po wyciśnięciu pryszcza zaognione miejsce trzeba odkazić, ale nie powinno się tego robić czystym spirytusem, bo to dodatkowo podrażnia skórę i może przedłużyć proces gojenia. Można do tego użyć naparu z rumianku, płynu antybakteryjnego lub chusteczki antybakteryjnej. Skutecznym sposobem jest także przetarcie krosty przekrojonym na pół ząbkiem czosnku, który działa przeciwbakteryjnie i lekko ściągająco. Po jakimś czasie na zaczerwienione miejsce można nałożyć maseczkę z glinki i od czasu do czasu przecierać olejkiem z drzewa herbacianego. Pomocna bywa także maść lub krem z cynkiem (np. Sudocrem).
| « poprzednia | następna » |
|---|


