Żyjemy w otoczeniu mnóstwa markowych towarów, przy robieniu zakupów często nie zwraca się już uwagi na sam towar, a na markę, mając bezkrytyczne do niej zaufanie. W czasach mody na markowe ubrania i inne towary, w czasach, kiedy ludzi ocenia się często według tego, co mają na sobie i jakimi przedmiotami się otaczają, pojawia się moda będąca po trochu pewnego rodzaju buntem przeciwko tego typu postępowaniu. Moda na produkty bez marki, nie posiadające natrętnych, rzucających się w oczy metek. Liczy się jakość, niekoniecznie przypieczętowana nazwą firmy, którą widać na odległość i która z czasem zaczyna się już kojarzyć tylko ze szpanem. Na ogół oprócz ceny i marki, wiele towarów najbardziej znanych firm nie różni się niczym od towarów wyprodukowanych przez nieznanych producentów. Płaci się więc za markę i kupuje daną rzecz raczej z sentymentu niż z rzeczywistej chęci posiadania rzeczy dobrej jakości.
Od pewnego czasu Japonia, Stany Zjednoczone oraz kilka europejskich krajów, przekonało się do produktów bez marki sprzedawanych w sieci sklepów MUJI. Towary oferowane w tych miejscach produkowane według zasady mujirushi ryohin, czyli 'dobry produkt bez marki', mają prosty wygląd, styl, przystępną cenę i nie posiadają firmowych metek. To gama rozmaitych produktów od odzieży, poprzez produkty AGD po meble. Muji można więc nazwać japońską IKEĄ. Wymyślili je Japończycy prawie dwadzieścia lat temu, powodem była chęć powrotu do tradycji, umiłowanie prostoty, także poczucie obowiązku dbania o środowisko naturalne (dodatkową zaletą produktów oferowanych przez MUJI jest bowiem to, że do ich produkcji wykorzystuje się ekologiczne technologie i bardzo często materiały z odzysku). Dbałość o pełne wykorzystanie każdego surowca oraz szare, papierowe opakowania przysparzają sieci sklepów klientów o ekologicznych przekonaniach. Najwięcej sklepów, bo aż 260 znajduje się właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni, ale sieć dotarła także do Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii, a Amerykanie mogą zamawiać towary przez Internet (www.mujionline.com).
Muji jest swego rodzaju antidotum na wielość zachodnich marek, sieć sklepów udowodniła, że towary dobrej jakości nie muszą być drogie, bo produkowane są w sposób ekologiczny z wykorzystaniem odpadów i nie mają wliczonych w swoje ceny kosztów reklamy, której podobno nie potrzebują, bo potrafią bronić się same... Przez coraz bardziej rozpowszechniającą się modę muji niektórzy producenci, nawet ekskluzywnych marek, przestali uwidaczniać w natrętny sposób swoje znaki firmowe. Jednak kupowanie rzeczy bez marki, choć miało być odskocznią od natłoku i chaosu firmowych towarów, samo stało się także modą. A zastąpienie jednej mody inną nie prowadzi przecież do tego, o co chodzi buntującym się 'antymetkowym' grupom, złożonym głównie z młodych ludzi, do prawdziwej wolności i oryginalności.
Muji jest swego rodzaju antidotum na wielość zachodnich marek, sieć sklepów udowodniła, że towary dobrej jakości nie muszą być drogie, bo produkowane są w sposób ekologiczny z wykorzystaniem odpadów i nie mają wliczonych w swoje ceny kosztów reklamy, której podobno nie potrzebują, bo potrafią bronić się same... Przez coraz bardziej rozpowszechniającą się modę muji niektórzy producenci, nawet ekskluzywnych marek, przestali uwidaczniać w natrętny sposób swoje znaki firmowe. Jednak kupowanie rzeczy bez marki, choć miało być odskocznią od natłoku i chaosu firmowych towarów, samo stało się także modą. A zastąpienie jednej mody inną nie prowadzi przecież do tego, o co chodzi buntującym się 'antymetkowym' grupom, złożonym głównie z młodych ludzi, do prawdziwej wolności i oryginalności.
| « poprzednia | następna » |
|---|


