lekka.pl

Karty płatnicze - wygoda i ryzyko

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Dziś zamiast pękatego portfela nosimy najczęściej z sobą karty płatnicze. Można dzięki nim kupić wiele rzeczy - od odzieży po bilet lotniczy, a w razie konieczności posiadania gotówki podejść do bankomatu i szybko wypłacić pieniądze. Tylko czy ta niezaprzeczalna wygoda jest zawsze i wszędzie bezpieczna dla stanu naszego konta? Dane o działaniach przestępczych związanych z nielegalnym wejściem w posiadanie karty płatniczej świadczą o tym, że nie. Na szczęście ilość tego rodzaju przestępstw powoli się zmniejsza, banki starają się wprowadzać coraz to nowe technologie, chroniące przed tego rodzaju oszustwami.

W jaki sposób można zostać oszukanym?

Przestępstwa są częste i różne. Można stracić swoje pieniądze na różne sposoby: gdy karta zostanie skradziona (lub zgubiona), a przestępca dokonując transakcji w punkcie handlowym, podrobi podpis właściciela lub gdy karta zostanie skopiowania. Problem może się też pojawić wtedy, gdy przestępcy wejdą w posiadanie nowej, dopiero co wysłanej przez bank karty. Mimo, że bank wysyła karty w postaci nieaktywnej (aktywacja karty następuje przy pierwszym jej użyciu z wykorzystaniem prawidłowego PIN-u), to przestępcy już znaleźli na to radę. Jeśli nie wiedzą nic o właścicielu i nie znają PIN-u, to przerabiają ją i wykorzystują jako nośnik danych innej karty. Na razie pozostaje tylko czekać, aż banki zaczną rozsyłać karty listem poleconym, a nie zwykłym jak do tej pory, który ląduje w skrzynce, gdzie dostęp może mieć każdy.
Warto wiedzieć o niektórych zagrożeniach, na jakie może być narażony stan konta, gdy korzysta się z karty płatniczej. Jedno z zagrożeń może czyhać przy wypłacie pieniędzy z bankomatu, tu można być narażonym na tzw. skimming bankomatowy, który polega na tym, że zainstalowane na bankomacie przez przestępców maleńkie urządzenie kopiuje pasek magnetyczny karty, a kamera sczytuje numer PIN. Dane z paska magnetycznego karty zostają następnie przekazane (np. drogą radiową) przestępcom, a ci zapisują je na inną, powstaje w ten sposób kopia oryginalnej karty. Przestępcy mając kartę i PIN mogą dokonywać wypłat w bankomatach. Teoretycznie mogą też dokonywać transakcji płatniczych w sklepach, ale jest to bardziej ryzykowne. Jeśli chodzi o wypłaty w bankomatach można spotkać jeszcze jeden rodzaj "przekrętów" - blokowanie za pomocą blaszki. Przestępcy wkładają specjalną blaszkę w otwór, z którego wypłacane są banknoty, robią to w taki sposób, że pieniądze nie są w stanie wyjść na zewnątrz. Osoba wypłacająca przeprowadza bez problemu całą transakcję, jednak problem pojawia się na samym końcu - bankomat zamiast wydać pieniądze informuje o błędzie i wyłącza się. Klient odchodzi myśląc, że bankomat się zepsuł, po chwili zjawiają się czekający gdzieś w pobliżu przestępcy i wyjmują gotówkę. Z tym często wiąże się jeszcze jeden problem - nie dość, że klient stracił pieniądze, to na ogół ma marne szanse na odzyskanie ich od banku, w którego bankomacie chciał je wypłacić. Wiąże się to z tym, że po całej transakcji bankomat jest nadal nieczynny, a wezwana na miejsce grupa serwisowa stwierdza (zresztą zgodnie z prawdą), że owej kwoty już nie ma w bankomacie i wysuwa stąd (już mniej prawdziwy wniosek), że klient otrzymał już pieniądze.
Płacąc kartami w sklepach czy restauracjach i innych miejscach handlowych także można być narażonym na oszustwa. Co prawda rzadko, ale jednak zdarzają się nieuczciwi sprzedawcy, którzy mogą podczas transakcji kopiować za pomocą miniaturowego urządzenia (podobnie jak w przypadku bankomatów) dane z karty klienta. Trudno jest to zauważyć, ponieważ czytnik służący do przestępstwa jest tak mały, że z powodzeniem może być umieszczony w ubraniu lub gdzieś na ladzie. Wystarczy przejechanie kartą po blacie lub otarcie nią przez sprzedawcę o ubranie, pod którym ukryte jest miniaturowe urządzenie. Najczęściej jednak sprzedawcy nie ryzykują w ten sposób i chcąc skopiować dane z karty znikają na moment na zaplecze. Nieuczciwi kasierzy mogą też być "zaprzyjaźnieni" z innymi przestępcami i ułatwiają im dokonywanie transakcji w punkcie handlowym, w którym pracują. Czasem też pracownicy sklepów pomagają przestępcom w zupełnie nieświadomy sposób - niedokładnie sprawdzając podpisy składane w ich obecności (podpis musi zgadzać się z tym na karcie), lub nie autoryzując od razu wszystkich transakcji kartami płatniczymi (dzieje się tak czasami w przypadku zakupów na mała kwotę).

Jak się zabezpieczyć?

Wypłacając pieniądze z bankomatu można sprawdzić, czy nie ma na nim zainstalowanych jakichś dziwnych części. Przestępcy najczęściej instalują czytnik karty wewnątrz bankomatu, w miejscu gdzie wprowadza się kartę. Jednak najczęściej trudno jest ów skaner zauważyć, podobnie jak miniaturową kamerę, która rejestruje wprowadzany PIN. W takim wypadku dobrze jest za każdym razem, kiedy korzysta się z bankomatu pamiętać o pewnej zasadzie - wprowadzając PIN powinno się zasłonić klawiaturę ręką, tak by wprowadzanego numeru nie tylko nie widzieli inni ludzie, ale by nie można go było podejrzeć z żadnej strony. Za każdym razem, kiedy stwierdzi się w funkcjonowaniu bankomatu coś nieprawidłowego lub niepokojącego powinno się poinformować o tym bank.
Jeśli awaria (wyłączenie) bankomatu nastąpi w momencie wypłaty pieniędzy, a nie jest to spowodowane oczywistymi powodami np. wprowadzeniem nieprawidłowego PIN-u, wówczas powinno się od razu poinformować bank i jeśli to możliwe zaczekać na przyjazd ekipy serwisowej. W tym przypadku, jeśli miało się pecha i trafiło na "przekręt" z blaszką - są stuprocentowe szanse na odzyskanie "wypłaconych" pieniędzy, ponieważ przestępcy nie zdążą ich zabrać.
Dokonując transakcji w punktach handlowych należy przyglądać się temu, co sprzedawca robi z naszą kartą. Jeśli twierdzi, że musi wyjść z nią na zaplecze, klient ma prawo pójść tam za swoją kartą.
Dobrze jest na bieżąco sprawdzać stan swojego konta. Najczęściej jest bowiem tak, że osoba, której karta została skopiowana nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Jednak do pewnego momentu - aż na wyciągu z banku zauważy transakcje, których nie dokonała. Kiedy zauważy się tego typu wypłaty, trzeba jak najszybciej zastrzec kartę i zawiadomić o całej sprawie bank. Przestępcy działają często na tyle przebiegle, że wymieniają się między sobą (np. poprzez internet) zawartością skopiowanych pasków magnetycznych kart. Wówczas w swoim kraju mogą dokonywać transakcji kartami należącymi do osób z drugiego końca świata. Polscy oszukani klienci często dowiadują się, że ktoś robił sobie na ich koszt zakupy (lub wypłacał pieniądze) na innym kontynencie. W ten sposób szansa złapania przestępców jest znikoma.
Jako ciekawostkę można podać fakt, że w Stanach Zjednoczonych doszło do jeszcze innego rodzaju "bankomatowego" przestępstwa - grupa przestępcza złożona z obywateli Rosji i Węgier zakupiła tam i zainstalowała kilkadziesiąt bankomatów. Nieświadomi niczego klienci próbowali z nich wypłacać pieniądze, oczywiście do transakcji nie dochodziło, a bankomaty te tylko kopiowały dane z paska magnetycznego karty i rejestrowały wprowadzany PIN. Całe oszustwo w końcu zostało wykryte i część przestępców została schwytana, ale do tego czasu udało im się "nabrać" ok. 21 tys. osób i dokonać transakcji na sumę... 4 mln dolarów. Na szczęście w naszym kraju nie było do tej pory tak "pomysłowych" oszustów, ale warto wiedzieć czego ewentualnie można się spodziewać.

Informacje zawarte w tekście nie mają na celu straszenia posiadaczy kart płatniczych, czy odwodzenia od korzystania z nich, a jedynie uświadomienie pewnych niebezpieczeąstw. Nieuczciwe transakcje stanowią tylko niewielki odsetek milionów dokonywanych w Polsce transakcji za pomocą kart płatniczych. Warto jednak wiedzieć gdzie i w jaki sposób można zostać oszukanym.
 
You are here: Home | Ciekawostki | Karty płatnicze - wygoda i ryzyko