Blogi, czyli internetowe dzienniki, przeżywają od pewnego czasu prawdziwe oblężenie, jedni piszą, drudzy tylko czytają. Prowadzą je młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, piszą w nich o poważnych sprawach, o których być może wstydzą się lub nie potrafią rozmawiać z bliskimi oraz o błahostkach i głupotach.
Pamiętnik umieszczony w necie pozwala także na komentowanie przez innych tego, co piszemy, wymianę myśli, pozostawianie licznych rad, dzięki temu nawiązują się nowe znajomości, które niejednokrotnie kończą się rzeczywistymi spotkaniami. Tak stało się na przykład w życiu trzech kobiet (Marty, doktorantki AGH z Krakowa, Anki z Brukseli, asystentki europarlamentarzystki i Moniki, handlowca z Poznania), które poznały się właśnie dzięki internetowym dziennikom prowadzonym na stronie internetowej magazynu dla kobiet "Twój Styl", historię ich przyjaźni można przeczytać w nr 9/2004.
Szczególnie interesujące są dzienniki prowadzone przez podróżników, opisują oni w nich często szczegóły, których nie znajdziemy w najlepszych przewodnikach turystycznych. Podróżujący relacjonują w nich swoje wyprawy, a opisy pozwalają poznać dany kraj z innej perspektywy, często na bieżąco przeżywać podróż razem z autorem bloga, a przede wszystkim sporo dowiedzieć się o świecie, nawet nie ruszając się z domu. Autorka pamiętnika http://podroz.blog.pl podaje główny powód, dla którego pisze dziennik: "Założyłam blog, bo tak łatwiej mi będzie relacjonować moim bliskim naszą podróż". Wylicza też zalety tego typu przekazu informacji: łatwiej kilkumiesięczną podróż relacjonować na bieżąco, niż opowiadać to wszystko po powrocie do domu, każdemu znajomemu z osobna, taniej jest także korzystać z kafejek internetowych w dowolnym kraju niż wysyłać liczne pocztówki. Przykłady blogów podróżnych: www.rudawazji.blog.pl, www.2goglobal.com, www.wired2theworld.com.
Piszą mniej lub bardziej znani...
Bloguje George Bush na swojej stronie internetowej, a w Polsce Krystyna Janda (www.krystynajanda.net) i zupełnie, przynajmniej na początku, nieznane osoby, jak pewien Irakijczyk z Bagdadu, piszący pod pseudonimem 'Salam Pax' (http://dearraed.blogspot.com), którego internetowe relacje z konfliktu amerykaąsko-irackiego doczekały się opublikowania w formie książki "Blog z Bagdadu. Zapiski tajemniczego Irakijczyka". Podobnie stało się w przypadku internetowych zapisków Jacka Pałki, piszącego w internetowym dzienniku o swoim 6-letnim synku, jego zapiski wydano aż dwukrotnie ("Przygody pana Bazylka" i "Bazylek daje sobie radę"). Aktorka Krystyna Janda prowadzi swój internetowy dziennik prawie od ośmu lat lat. Część jej zapisków (od września 2000 do września 2003) wydało Wydawnictwo W.A.B. w książce pt. www.małpa.pl. Janda wyznaje w niej: "Ten dziennik jest właściwie dziwny. Piszę go już tak długo, że nie umiem myśleć o Was inaczej niż jak o bliskich, a jednocześnie nie mogę Wam powiedzieć wszystkiego. Wszystkiego? Co ja piszę!? Co najmniej 40 procent tego, co myślę i przeżywam, nie mogę ujawnić, bo byłoby nietaktowne, okropne. Jestem w moich zapiskach szczera i impulsywna, choć pilnie strzegę kilku granic, które sobie sama wyznaczyłam."Skąd moda na blogi?
Dzienniki prowadzono już od wieków, ale Internet dał nową możliwość. Nie tylko można pozostawiać w nim swoje przemyślenia, ale także na bieżąco dzielić się nimi z innymi (teoretycznie nawet z milionami odbiorców na całym świecie). Niektórych do pisania mobilizuje wiedza, że ktoś te zapiski czyta lub nawet na nie czeka z ciekawością i niecierpliwością. Być może niewielu osobom chciałoby się codziennie pisać "do szuflady" lub boją się, że ktoś z rodziny znajdzie i przeczyta te zapiski, a w Internecie mogą być bardziej anonimowi, a nawet mogą kreować siebie. Pisanie internetowych dzienników może być także pewnego rodzaju terapią, która pozwala "wyrzucić" z siebie to, co w nas siedzi bolesnego i trudnego, a przez to w jakiś sposób uporządkować swoje wnętrze i przyjrzeć się z innej strony swoim przeżyciom. Czytając dziennik po pewnym czasie łatwiej dostrzega się ewentualne różnice w myśleniu, własny rozwój i dojrzewanie.Pamiętnik umieszczony w necie pozwala także na komentowanie przez innych tego, co piszemy, wymianę myśli, pozostawianie licznych rad, dzięki temu nawiązują się nowe znajomości, które niejednokrotnie kończą się rzeczywistymi spotkaniami. Tak stało się na przykład w życiu trzech kobiet (Marty, doktorantki AGH z Krakowa, Anki z Brukseli, asystentki europarlamentarzystki i Moniki, handlowca z Poznania), które poznały się właśnie dzięki internetowym dziennikom prowadzonym na stronie internetowej magazynu dla kobiet "Twój Styl", historię ich przyjaźni można przeczytać w nr 9/2004.
Szczególnie interesujące są dzienniki prowadzone przez podróżników, opisują oni w nich często szczegóły, których nie znajdziemy w najlepszych przewodnikach turystycznych. Podróżujący relacjonują w nich swoje wyprawy, a opisy pozwalają poznać dany kraj z innej perspektywy, często na bieżąco przeżywać podróż razem z autorem bloga, a przede wszystkim sporo dowiedzieć się o świecie, nawet nie ruszając się z domu. Autorka pamiętnika http://podroz.blog.pl podaje główny powód, dla którego pisze dziennik: "Założyłam blog, bo tak łatwiej mi będzie relacjonować moim bliskim naszą podróż". Wylicza też zalety tego typu przekazu informacji: łatwiej kilkumiesięczną podróż relacjonować na bieżąco, niż opowiadać to wszystko po powrocie do domu, każdemu znajomemu z osobna, taniej jest także korzystać z kafejek internetowych w dowolnym kraju niż wysyłać liczne pocztówki. Przykłady blogów podróżnych: www.rudawazji.blog.pl, www.2goglobal.com, www.wired2theworld.com.
| « poprzednia | następna » |
|---|


